Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy to już koniec lata w Polsce?

27 sierpnia 2009, 07:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fatalna pogoda wygania Polaków za granicę
Fatalna pogoda wygania Polaków za granicę/Inne
Wygląda na to, że koniec wakacji będzie również końcem lata. W najbliższych dniach słońce rzadko będzie wyglądać zza chmur, temperatury spadną, a opadom deszczu będą towarzyszyły burze. Sprawdź, gdzie można się spodziewać rzęsistego deszczu i błyskawic.

. Po kilkudziesięciu minutach ucichła, aby ze zdwojoną siłą powrócić o poranku. Tuż po godzinie siódmej rano niebo zasnuło się stalowoszarymi chmurami, chwilę później lunął deszcz i dało się słyszeć pierwsze grzmoty. Temperatura w stolicy ma dojść dziś do 27 stopni Celsjusza, ale ciągłe opady i wiatr sprawią, że mieszkańcy Warszawy odczują ją jako niższą.

Burze i opady pojawią się dziś praktycznie w całym kraju. W ciągu najbliższych dni pogoda niewiele się zmieni - wciąż będzie mokro i miejscami głośno od grzmotów. Będzie się też robiło coraz chłodniej - . Porywiste wiatry sprawią, że Polacy spadek temperatury odczują jeszcze bardziej.

Meteorolodzy ostrzegają, że dolnośląskim, lubuskim, wielkopolskim, łódzkim, opolskim, śląskim, świętokrzyskim, mazowieckim, podlaskim i lubelskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj