Biegli: Mała Róża powinna wrócić do domu
Mała Róża, która sześć dni po urodzeniu trafiła do rodziny zastępczej, powinna wrócić do rodziców - orzekli biegli. Ich zdaniem nie ma też podstaw do odebrania Wioletcie Woźnej i Władysławowi Szwakowi reszty dzieci. Sąd tymczasem przekonuje, że para jest niezaradna i ma brudny dom.
- Sąd odebrał im dziecko, bo są niezaradni
- Mała Róża wraca do rodziców
- Szpital wysterylizował ją, nie pytając o zgodę
- Prokurator przesłucha wysterylizowaną kobietę
- Sąd w końcu oddał małą Różę rodzicom
- Ochrzcili Różę i wzięli ślub
- Biegli zajmą się sterylizacją matki Róży
- Matka małej Róży nie wiedziała o sterylizacji
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawą małej Róży zajęli się biegli z rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego w Poznaniu - informuje portal gazeta.pl. Jutro rzecznik praw dziecka wystąpi do sądu w Szamotułach o natychmiastowe oddanie Róży jej rodzicom - Wioletcie Woźnej i Władysławowi Szwakowi.
>>> Sąd odebrał im dziecko, bo są niezaradni
Róża Szwak po sześciu dniach została odebrana rodzicom i obecnie przebywa w rodzinie zastępczej. Dziecko zabrano po tym, jak kuratorka stwierdziła, że w mieszkaniu Szwaków panuje bałagan, rodzice są nieporadni, a matka najprawdopodobniej jest upośledzona.
Przeciwko odebraniu praw rodzicielskich opowiedzieli się rzecznik praw dziecka, miejscowy proboszcz, pomoc społeczna i 300 sąsiadów. Mała Róża jest czwartym dzieckiem Wioletty i Władysława. Wychowują już trójkę w wieku 7, 9 i 11 lat. Wszystkie dzieci dobrze się uczą i są zadbane.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!