Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Skazani w sprawie Olewnika są monitorowani

2009-01-20 | Ostatnia aktualizacja: 11:03 | Komentarze: 0 | skomentuj

Po tajemniczym samobójstwie Roberta Pazika, jednego z morderców Kszysztofa Olewnika, pozostali skazani są pod specjalnym nadzorem. Kamera śledzi każdy ich ruch. "Monitorujemy nawet kącik sanitarny" - mówi DZIENNIKOWI Krzysztof Strzyżewski dyrektor zakładu karnego w Barczewie, gdzie obaj przestępcy odsiadują wyroki.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MATEUSZ WEBER: W pańskim więzieniu siedzą Ireneusz P. i Cezary W. także skazani w sprawie porwania Krzysztofa Olewnika. Nie boi się Pan, że też coś sobie zrobią
KRZYSZTOF STRZYŻEWSKI*: Nie. Cele są dobrze zabezpieczone i odpowiednio kontrolowane. Skazani zostali zakwalifikowani przez komisję penitencjarną jako tzw. więźniowie niebezpieczni. W związku z tym przebywają w specjalnym pawilonie przeznaczonym tylko dla tego typu więźniów w pojedynczych celach.

Pazik również był w pojedynczej celi i dyrektor płockiego więzienia też pewnie był święcie przekonany, że wszystko jest w porządku. A jednak Pazik się powiesił - w kąciku sanitarnym, który nie był monitorowany.
U nas kącik sanitarny również jest monitorowany, tak jak cała cela.

Jak to? A poszanowanie prywatności więźnia?
Osadzony może częściowo przesłonić się zasłonką. Do tego funkcjonariusze zawsze kontaktują się z nimi w dwuosobowych zespołach. Strażnik zawsze wie, co robi więzień. Wszystkie sprzęty są przytwierdzone do podłoża, tak aby nie można było nimi rzucać lub ich zniszczyć. W nieregularnych odstępach czasu do celi przez wizjer zagląda strażnik. Ma możliwość zobaczenia, co każdy z nich robi. Poddaliśmy ich też konsultacjom psychologicznym.

A to dlaczego?
Obaj korzystają z więziennego radiowęzła, który emituje programy radiowe. Domyślamy się, że po wysłuchaniu serwisów informacyjnych dowiedzieli się o śmierci Roberta Pazika, którego przecież znali.

* podpułkownik Krzysztof Strzyżewski jest dyrektorem zakładu karnego w Barczewie

Mateusz Weber
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «