Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja tłumaczy się z akcji u Czarzastego

12 października 2007, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Antyterrotyści wtargnęli do domu Włodzimierza Czarzastego, bo mieli informacje, że jego syn ma kontakty z zabójcą dwóch braci z Wołomina. Tak policja tłumaczy nieuzasadnione - według szefa Stowarzyszenia Ordynacka - najście na jego dom.

Mariusz Sokołowski, rzecznik stołecznej policji, przekonuje, że interwencja była uzasadniona, bo - według informatora - syn Włodzimierza Czarzastego pomagał Michałowi Gruszczyńskiemu ukryć się, a nawet mógł mu sprzedać materiał wybuchowy.

Czarzasty zapowiedział już, że skieruje do sądu skargi przeciwko policjantom, którzy - w jego ocenie - przekroczyli prawo, bo działali bez nakazu przeszukania. "Prokuratura wystawiła nakaz, ale tylko na dom pana Czarzastego. Do domu jego syna policjanci weszli na podstawie legitymacji służbowych" - tłumaczy Mariusz Sokołowski, rzecznik stołecznej policji. Potem te przeszukania zostały zatwierdzone przez prokuraturę.

Michał Gruszczyński zginął dwa dni temu podczas policyjnej obławy na stacji benzynowej na warszawskiej Pradze. Najprawdopodobniej sam się zastrzelił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj