Projekt pendolino to nie tylko nowy tabor czy modernizacja torów dalekobieżnych. Trzeba jeszcze stworzyć bazy techniczne w Warszawie, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu i Gdyni, w których składy mają nocować i być serwisowane. Umowa Alstomu z PKP Intercity dotyczy tymczasem wyłącznie bazy w Warszawie.
PKP Intercity podkreśla, że kluczowe znaczenie dla obsługi pendolino ma centralna baza techniczna na stołecznej Olszynce Grochowskiej, którą Alstom wybudował w ramach kontraktu za 665 mln euro. Powstały tu m.in. myjnia oraz system do podnoszenia pociągu i automatycznego czyszczenia toalet. - - przyznaje Tomasz Kłosiński, dyrektor operacyjny Alstom Transport w Polsce.
Dlatego 2/3 taboru będzie nocować w innych miastach. - twierdzi rzecznik PKP Intercity Zuzanna Szopowska. Największy problem jest w Gdyni, gdzie trzeba przebudować układ torowy i zapewnić nowe instalacje do obsługi składów. Dopóki tak się nie stanie, przyznaje Zuzanna Szopowska, pociągi będą przygotowywane do drogi na torach należących do trójmiejskiej SKM.
W Krakowie tor, który ma służyć Pendolino, nie został jeszcze zelektryfikowany. W dokumencie przygotowanym dla posłów z komisji infrastruktury przewoźnik przyznawał, że potrzebna jest też rewitalizacja części torów i remont instalacji sanitarnej. Dzisiaj teza jest inna. - twierdzą PKP Intercity.
We Wrocławiu najważniejsze prace przygotowawcze zostały rzekomo zakończone. Ale według naszego informatora z powodu naprawy kanałów hala pociągowa przewidziana dla pendolino przez dziewięć miesięcy będzie dla niego niedostępna. Z kolei w Katowicach producent miał wytknąć przewoźnikowi nieprzygotowanie torów. - - ucinają PKP Intercity.
Na dodatek przetarg na usługę czyszczenia pojazdów na końcówkach PKP Intercity ogłosiły dopiero we wrześniu. Spółka przewiduje, że rozstrzygnięcie, podpisanie umowy z wykonawcą i jej wdrożenie zajmą dwa miesiące. W tym czasie wykonawca będzie się musiał dogadać z właścicielami terenu, np. spółką PKP PLK, w sprawie zapewnienia oświetlenia czy podłączenia mediów.
Tymczasem Alstom już rok temu wskazał firmę ISS jako najlepszą do czyszczenia i mycia składów w centralnej bazie utrzymania taboru na Olszynce Grochowskiej.
zapowiada Tomasz Kłosiński z Alstomu. Tymczasem PKP Intercity na obsługę pozostałych czterech końcówek podpiszą roczną umowę z najtańszym oferentem. A ponieważ nowy wóz asenizacyjny kosztuje 100 tys. zł, na taką inwestycję nie ma co liczyć.
W dokumentach przewija się termin "odfekalnianie", bo odbiór nieczystości z pociągu to rzecz kluczowa.
- usłyszeliśmy. Centralna instalacja w Warszawie jest zbudowana w ten sposób, że toalety po opróżnieniu są płukane wodą z płynem, a ta - spuszczana do ścieków. Na końcówkach należących do PKP o takich "fanaberiach" można zapomnieć.
- - ocenia Marcel Klinowski z Fundacji Republikańskiej. Problemem będzie tymczasem nawet mycie przedniej szyby. Użytkownicy pendolino na świecie dysponują jeżdżącymi po torach rusztowaniami, które umożliwiają dostęp do górnej części szyby. Mając roczne umowy, nasze służby czyszczące będą to robić przy pomocy kilkumetrowej szczotki.
Nawet na Olszynce Grochowskiej nie wszystko jest gotowe. Część zadań należy do PKP, które nie uporały się m.in. z elektryfikacją części torów. - - twierdzą PKP Intercity. W grudniu między polskimi miastami zacznie kursować 13 z 20 takich składów. Reszta pozostanie w rezerwie.