Zarzuty, jakie jeszcze dziś ma usłyszeć były senator, mają dotyczyć śmierci dziennikarza Jarosława Ziętary - wyjaśnia tvn24.pl.

- Na polecenie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie policja zatrzymała byłego senatora Aleksandra G., który przez prokuratorów ma być podejrzewany o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary - relacjonowała reporterka TVN24.

Aleksander G., zasiadający w parlamencie od 1993 do 1997 roku jako senator niezależny, był już skazany za oszustwa podatkowe i celne. W 2004 roku usłyszał wyrok ośmiu lat więzienia i zapłaty 200 stawek dziennych po 250 złotych grzywny za wyłudzenie 9 milionów złotych nienależnego podatku VAT. Były senator nie przyznawał się do winy.

Wcześniej został też skazany za przywłaszczenie mienia należącego do słynnej spółki oszustów - Art-B - za co usłyszał wyrok 3 lat i 8 miesięcy więzienia.

Dziennikarz Jarosław Ziętara z "Gazety Poznańskiej" zaginął w 1992 roku. Do dziś nie odnaleziono jego ciała. Prokuratura prowadzi jednak sprawę jego zabójstwa.

Tuż przed zaginięciem Ziętara pisał o nieprawidłowościach i nadużyciach w państwowych spółkach zajmujących się transportem. Wiadomo również, że był werbowany przez służby specjalne. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

Śledztwo w sprawie zaginięcia Jarosława Ziętary zostało wznowione w 2011 roku po serii apeli bliskich i przyjaciół dziennikarza. Sprawę przeniesiono jednak poza poznańską prokuraturę. Ci, którzy walczyli o taką decyzję śledczych, wskazywali na ogromne zaniedbania, do których miało dojść, gdy badano sprawę po raz pierwszy. Mówiono nawet, że nieprawidłowości były szersze i poważniejsze niż przy sprawie uprowadzenia i śmierci Krzysztofa Olewnika. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>