Jak co roku na uroczystościach pielgrzymki mężczyzn w sanktuarium Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej zgromadziły się dziesiątki tysięcy wiernych. To jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych i społecznych na Górnym Śląsku. Mszy odprawionej na piekarskim wzgórzu kalwaryjskim w tym roku przewodniczył legat papieża Franciszka kard. Zenon Grocholewski; on też wygłosił homilię.

Pielgrzymów powitał swoim tradycyjnym przesłaniem społecznym metropolita katowicki arcybiskup Wiktor Skworc. Nawiązał w nim m.in. do wprowadzonego ograniczenia handlu w niedzielę. - W tej sprawie (…) dokładnie można zobaczyć, jak wiele możemy zdziałać, kiedy jesteśmy zjednoczeni, gdy w zgodzie działamy na rzecz wspólnego dobra. Są jeszcze inne przestrzenie życia społecznego, w których konieczny jest taki wspólny, zbiorowy obowiązek - wskazał.

Ocenił, że trzeba docenić rządowe programy socjalne, które wnoszą w relacje społeczne więcej sprawiedliwości i zmniejszają nierówności dochodowe, jak 500 plus, 75 plus, Karta Dużej Rodziny czy Mieszkanie plus. Wskazując, że na Śląsku fundusze z programu Mieszkanie plus przeznaczane będą na rewitalizację zniszczonych i niezasiedlonych mieszkań w centrach miast zastrzegł, że należy pamiętać o tych, którzy mieszkają w fatalnych warunkach w zdegradowanych dzielnicach. - Tam często konieczne są rzeczy podstawowe (…), program Łazienka Plus - wskazał.

Podkreślając, że o poruszenie tej kwestii poprosili go kierowcy, zaznaczył, że ważną przestrzenią życia społecznego jest umożliwienie łatwiejszego komunikowania się obywateli - co utrudniają np. kolejki przy autostradowych bramkach. - Aż dziw bierze, że nowoczesne państwo nie jest w stanie rozwiązać tego problemu - ocenił abp Skworc. - Nasz premier to człowiek dynamiczny; jak wiemy, poradził sobie z bankami. Może sobie poradzi i z bramkami. Życzymy mu tego, a my wszyscy zyskamy pokój serca i więcej czasu - uznał.

Nawiązując do przypadającej 100. rocznicy polskiej niepodległości metropolita katowicki podkreślił, że dla Górnoślązaków to świętowanie „będzie przedłużone w czasie”. - Dla nas ważne są kolejne daty: 1919, 1920 i 1921 – trzy powstańcze zrywy - zaakcentował abp Skworc, przypominając, że doprowadziły one do połączenia części Górnego Śląska z Polską w 1922 r.

Podkreślił, że swoistym symbolem tamtych wydarzeń jest Wojciech Korfanty. Wyraził nadzieję, że w setną ich rocznicę w Warszawie odsłonięty zostanie jego pomnik, „wyrażający wdzięczność ojczyzny dla wielkiego patrioty, a tym samym także dla całego Górnego Śląska”.

- Chcemy też, aby wtedy otwarte zostało w podziemiach katedry miejsce, w którym symbolicznie i godnie upamiętnieni zostaną wybitni synowie i córki górnośląskiej ojcowizny; miejsce, gdzie będzie można poznawać historię naszej małej ojczyzny, pisaną życiorysami jej najwybitniejszych dzieci - zasygnalizował metropolita katowicki.

Wskazał, że w darze odrodzonej Polsce Górny Śląsk i jego mieszkańcy wnieśli nie tylko dobra materialne, ale i duchowe: świętość rodziny, szacunek dla pracy, rzetelność oraz silne poczucie przynależności do wspólnoty narodów chrześcijańskich. Ocenił przy tym, że darem na „nowe stulecie” powinna być podjęta na nowo w sumieniu odpowiedzialność – wyrażająca się m.in. w trzeźwości i walce o nią, a także w trosce o codzienną kulturę życia, w tym kulturę języka.

- Trzeba świadectwa języka wolnego od przekleństw i wulgaryzmów. Trzeba języka politycznego i społecznego wolnego od jątrzenia i kłamstwa. Potrzeba internetu wolnego od hejtu, który jest nie tylko wyrazem zdziczenia naszego życia społecznego, ale także grzechem - i to najpoważniejszym, bo przeciw miłości bliźniego - wołał w Piekarach metropolita katowicki.

- Milczenie i mówienie stanowią człowieka – są jak wdech i wydech, jak skurcz i rozkurcz serca. Czystość języka jest fundamentalna dla naszego życia rodzinnego, społecznego - tak, jak czystość powietrza. To ważny element tego, co papież Franciszek nazywa "ekologią ludzką" - wskazał.

Nawiązując do przygotowywanego, grudniowego szczytu klimatycznego w Katowicach, abp Skworc odniósł się do problemu smogu. - Czasem się słyszy opinie, że jest to problem wyolbrzymiony; te opinie wypowiadane są zwłaszcza latem, kiedy problem smogu się rozwiewa. Tych, którzy tak mówią, zapraszamy, zwłaszcza zimą, do pomieszkania na Śląsku - zaznaczył.

Przypominając, że pod względem stężeń pyłu zawieszonego PM2,5 spośród 50 miejscowości z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Unii Europejskiej, aż 36 znajduje się w Polsce, z czego w większości w woj. śląskim, zachęcał do „poważnego potraktowania tego problemu w duchu odpowiedzialności”.

- Nie wolno narażać środowiska naturalnego oraz zdrowia i życia ludzi, kierując się jedynie kalkulacją ekonomiczną czy krótkowzroczną polityką przedwyborczą – podkreślił abp Skworc.

- Wiemy, że Ministerstwo Energii przygotowało pakiet rozwiązań prawnych obejmujący projekt ustawy o zmianie ustawy monitorowania i kontrolowania jakości paliw i projekty rozporządzeń (…) m.in. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych. Tu z Piekar, gdzie tyle razy mówiliśmy o problemach ekologicznych, o potrzebie troski o nasz wspólny dom – ziemię, wołamy o przyspieszenie prac - zaapelował.

- W tych działaniach nie możemy się oglądać tylko na innych; wszystkim nam potrzeba ekologicznego nawrócenia, bo wszyscy – czasem mniej lub bardziej świadomie – przyczyniamy się do małych katastrof ekologicznych - podkreślił metropolita katowicki.

W powitaniu abp Skworc nawiązał też do niedawnej katastrofy w kopalni Zofiówka. Jak mówił, 5 maja siedmiu górników zostało uwięzionych 900 metrów pod ziemią: dwóch z nich udało się uratować, ale Marcin, Piotr, Przemysław, Łukasz i Michał nie przeżyli wstrząsu, chociaż śpieszyło im z pomocą ponad 2,5 tys. ratowników.

- W duchu solidarności jesteśmy przy rodzinach górników poległych na miejscu pracy; modlimy się za zmarłych w niewyobrażalnie dramatycznych okolicznościach; myślimy z ogromną wdzięcznością o ratownikach górniczych - mówił abp Skworc, dziękując m.in. zebranej w Piekarach reprezentacji ratowników „za niezapomniany przykład solidarności”.

- Ryzykowaliście własne życie, aby ratować uwiezionych w chodniku, gdzie spotkały się wszystkie nieprzyjazne człowiekowi żywioły: górotwór, metan i woda. Drodzy ratownicy – wasze działania to przykład bezgranicznej miłości bliźniego. Bóg zapłać wam; dziękujemy i Szczęść Boże - zaznaczył metropolita katowicki.