Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcinkiewicz: Ludzie dali sobie wmówić, że Tusk sprzedaje Polskę Niemcom i źle rządzi

3 czerwca 2025, 18:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kazimierz Marcinkiewicz
Kazimierz Marcinkiewicz/PAP Archiwalny
"Wybory pokazały, że Polska jest rozwalona na pół – Polskę nacjonalistyczną i zapatrzoną w tzw. niezależność, a w gruncie rzeczy prorosyjską, i Polskę prozachodnią, europejską. Tak jest od wieków. Andrzej Duda przez 10 lat nic nie zrobił z tym podziałem, Kaczyński od dawna pielęgnuje rozdzieranie Polski" – mówi w rozmowie z tygodnikiem "Wprost" były premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Jak twierdzi były premier w kontekście wyborów prezydenckich, "wynik był taki, a nie inny, bo wiatr wieje w nacjonalistyczną stronę", a "żaden z kandydatów koalicji tego nie wyczuł".

Marcinkiewicz: Masa instytucji jest cały czas w rękach PiS

Niepokoi mnie to, co działo się przez półtora roku rządów. Rząd koalicyjny kłócił się na zewnątrz i to ludzi denerwowało. A do tego jest masa instytucji, jak NBP, Trybunał Konstytucyjny, KRS, służby specjalne, które są cały czas w rękach PiS, którymi nie zarządza Tusk – dodaje.

Marcinkiewicz: Ludzie dali sobie wmówić, że Tusk źle rządzi

Jeśli rząd Donalda Tuska wykorzysta lepiej sytuację gospodarczą, przyspieszenie gospodarcze, wzrost płac, obniżenie inflacji, Polacy zaczną to wreszcie odczuwać i być może uda się odzyskać zaufanie społeczne. Ale to tego potrzebny jest dobry klimat, muszą zakończyć się kłótnie w koalicji. W takim wariancie mogą wygrać wybory parlamentarne nawet z wynikiem 45 proc. – uważa Marcinkiewicz.

To możliwe, bo rząd, wbrew pozorom, robi dużo dobrych rzeczy, ale ma słaby PR. Od półtora roku koalicjanci, walcząc o swoje postulaty, by uzyskać poparcie własnych elektoratów, robią pokazówkę. Tak się w rządzie nie robi, bo przykrywa to sukcesy. Efekt jest taki, że ludzie dali sobie wmówić, że Tusk sprzedaje Polskę Niemcom i źle rządzi – ocenia.

Marcinkiewicz: Nawrocki wejdzie na europejskie salony jako lokaj

Według byłego premiera "Rafał zrobił bardzo dobry wynik, ponad 10 milionów oddało na niego głos, ale doszło do tego, że młodzież, głównie mężczyźni wybrali nam Nawrockiego, który nie wytrzymuje godziny, bez wzięcia w dziąsło (...)".

Nawrocki jest uzależniony, co w odniesieniu do jego nowej funkcji zwierzchnika sił zbrojnych, jest niepojęte, a w przypadku wojny mogłoby być dramatyczne, bo widać, że nie potrafi nad sobą zapanować. Wywiady wszystkich krajów piszą właśnie notki dla swoich rządów i prezydentów o Nawrockim. Nie są to laurki, to jest pełna informacja o jego słabościach i uzależnieniach. Wejdzie na europejskie salony jako lokaj, niestety – ocenia Marcinkiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj