Chłopiec podpalił się zapalniczką
Szok przeżyła pracownica opieki społecznej z Jaworzna, gdy kontrolowała jedną z rodzin. Pijany, bełkoczący ojciec, sześcioro dzieci i - co najgorsze - jedno z nich poparzone, w nadpalonej piżamce.
- Siedmiolatka przeżyła upadek z siódmego piętra
- Dwulatek omal nie wypadł z okna
- Matka widziała śmierć własnych dzieci
- Skazany za trzy klapsy dla syna
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kobieta natychmiast wezwała policję i karetkę. Siedmioletni Adrian trafił do szpitala, a jego 31-letni pijany ojciec - do policyjnej izby zatrzymań. Okazało się, że ma dwa promile alkoholu.
Jak ustalili mundurowi, chłopiec bawił się zapalniczką i w czasie tej zabawy podpalił na sobie piżamkę. Ojciec tłumaczył, że musiał zajmować się sześciorgiem dzieci i dlatego w porę nie zauważył, że na Adrianku płonie piżama.
Najmłodsze z dzieci miało trzy miesiące, najstarsze - dziewięć lat. Matki w tym czasie nie było w domu.
Lekarze uspokajają - życiu siedmiolatka nie grozi niebezpieczeństwo. Chłopiec ma poparzenia drugiego stopnia. Spędzi w szpitalu kilka dni. Jego rodzeństwo jest już w domu dziecka.
Jutro przed prokuratorem staną ojciec i matka, która już się odnalazła. Mężczyzna najpewniej usłyszy zarzut narażenia dziecka na utratę zdrowia i życia. Grozi za to pięć lat więzienia.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!