Gdyby jeden z mieszkańców bloku w Trzebini (Małopolskie) nie wyjrzał przez okno, wydarzyłaby się tragedia. Na parapecie trzeciego piętra przez dwie godziny stał dwuletni chłopczyk. Jego matka w tym czasie poszła na zakupy. Malca uratowali policjanci.
Poza chłopczykiem, w domu nie było nikogo. Matka wyszła do sklepu, a ojciec był w pracy. "Dziecko przekazaliśmy babci" - powiedział RMF FM nadkomisarz Dariusz Pogoda z trzebińskiej policji.
Matka dwulatka została zatrzymana. Może usłyszeć zarzut narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia. Może za to trafić za kraty nawet na pięć lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|