Dziennik Gazeta Prawana logo

Te doniesienia z Brukseli dają do myślenia. "Za zamkniętymi drzwiami Magyar nie jest tak hołubiony"

52 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Peter Magyar i Ursula von der Leyen
Peter Magyar i Ursula von der Leyen/PAP Archiwalny
Te doniesienia z Brukseli dają do myślenia. Okazuje się, że za zamkniętymi drzwiami Peter Magyar nie jest tak hołubiony, jak przed kamerami. Przyszły premier Węgier wręcz spiera się z Komisją Europejską o to, jaką część zamrożonych funduszy z utworzonego po pandemii unijnego Funduszu Odbudowy otrzyma jego kraj – donosi w czwartek portal Politico.

"Po ciepłym powitaniu Magyara i liderów z Brukseli zintensyfikowały się rozmowy za zamkniętymi drzwiami na temat 10,4 mld euro, które przysługują Węgrom w ramach unijnego Funduszu Odbudowy po pandemii. Wypłatę pieniędzy wstrzymano z powodu naruszeń prawa UE przez Budapeszt za czasów (ustępującego premiera) Viktora Orbana" – zaznaczył portal.

Politico: KE nie chce wypłacić kwoty 10,4 mld euro

Suma dzieli się na 6,5 mld euro w postaci bezzwrotnych dotacji i 3,9 mld euro w postaci pożyczek. Nowy rząd Węgier będzie miał czas do 31 sierpnia na złożenie wniosku o te środki. KE argumentuje, że nie ma wystarczająco dużo czasu na uwolnienie pełnej kwoty 10,4 mld euro, ponieważ wypłaty są uzależnione od spełnienia przez Węgry konkretnych reform. Dlatego chce, by Budapeszt przyjął jedynie dotacje – podało Politico, powołując się na trzech urzędników unijnych i jednego z Węgier.

Portal zaznaczył przy tym, że pożyczki pogorszyłyby również napięte finanse publiczne Węgier, których dług publiczny oscyluje wokół 75 proc. PKB, a deficyt prognozowany jest na poziomie blisko 7 proc. w 2026 roku.

Politico: Budapeszt chce wszystkiego i to natychmiast

Budapeszt "chce wszystkiego i to natychmiast" – podkreśliło Politico. "Dla węgierskich negocjatorów powrót do kraju z czymkolwiek innym niż pełen pakiet byłby politycznie rozczarowujący po kampanii (wyborczej) zbudowanej wokół całkowitego resetu (relacji) z Brukselą" – zauważył.

Jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni do uwolnienia całości zablokowanych środków – powiedziała w rozmowie z portalem Kinga Kollar, europosłanka z partii Magyara TISZA.

Poltico: KE miała scenariusz jeszcze przed wyborami

Politico zauważyło, że węgierscy negocjatorzy w rozmowach sprawdzają, jak daleko KE jest gotowa ugiąć się w kwestii żądanych reform demokratycznych. Jak dodało, Bruksela od dawna zakładała, że Węgry zrezygnują z części pożyczkowej. Rozmówca portalu zasugerował, że KE opracowała taki scenariusz jeszcze przed kwietniowymi wyborami na Węgrzech.

"Reset jest realny, ale jego ograniczenia również" – podsumowało Politico.

Zaprzysiężenie nowego rządu Węgier z Magyarem na czele odbędzie się w sobotę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj