Leki dla dorosłych mogą zabijać dzieci
Aspiryna, pyralgina, thiocodin to specyfiki, które są bardzo groźne dla dzieci. Mogą nawet zabijać. Niestety, rodzice bardzo często podają te leki swoim pociechom, gdy te zachorują. W poprzednim "sezonie grypowym" w Krakowie z tego powodu zmarło dwoje dzieci.
- Sposób na raka: Przymusowe badania piersi
- Polacy marzą, by ich dzieci zostały lekarzami
- Badania przedłużą kobietom życie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od października 2007 roku do kwietnia 2008 roku uniwersytecki Ośrodek Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków w Krakowie zanotował aż 142 przypadki groźnych skutków ubocznych po podaniu dzieciom popularnych leków, które można kupić bez recepty. Dwoje dzieci zmarło - pisze "Dziennik Polski".
Niestety, bardzo dużo rodziców nie zdaje sobie sprawy z tego, że leki, które oni sami mogą zażywać, są niezwykle niebezpieczne dla ich pociech. Aż 26 procent osób z wyższym wykształceniem nie zawahałoby się przed podaniem swojemu dziecku aspiryny, żeby zbić mu gorączkę - wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS na zlecenie pisma "Reader's Digest".
A może to być bardzo groźne. Preparaty kwasu acetylosalicylowego mogą wywołać u dziecka zespół Reye'a - rzadką, ale niebezpieczną chorobę, powodującą nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym i wątrobie.
Ale to jeszcze nie wszystkie zagrożenia. "Aspiryna u dzieci poniżej 12. roku życia może wywołać też drgawki, obrzęk warg i języka, duszność i zaburzenia oddychania" - wymienia doktor Jarosław Woroń z krakowskiego Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!