Dziennik Gazeta Prawana logo

Niedoszły zabójca Donalda Trumpa zostawił manifest. Jego treść szokuje

dzisiaj, 22:09
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Trump, zamach
Trump, zamach/PAP/EPA
Cole Allen, niedoszły zabójca Donalda Trumpa, nazwał w swoim manifeście prezydenta USA pedofilem i oskarżał go o zbrodnie - wynika z tekstu opublikowanego przez "New York Post" i fragmentów zamieszczonych przez inne media. Kpił też z poziomu służb prezydenckiej ochrony.

Nowojorski tabloid opublikował pełny tekst manifestu domniemanego zamachowca na swoich stronach internetowych. Według cytowanego przez gazetę urzędnika, Allen miał go wysłać rodzinie na 10 minut przed planowaną masakrą. Tekst otrzymał jeden z członków rodziny i przekazał policji. Fragmenty listu cytują i opisują też inne media, w tym CBS.

Próba zamachu na Trumpa. Sprawca podał motyw

W tekście, określonym przez "NYP" jako "niezrównoważony", niedoszły zabójca w ogólny i lakoniczny sposób określa swoją motywację. "Jestem obywatelem Stanów Zjednoczonych Ameryki. To, co robią moi przedstawiciele, odbija się na mnie. I nie zamierzam dłużej pozwalać pedofilowi, gwałcicielowi i zdrajcy na obciążanie moich rąk swoimi zbrodniami" - napisał.

Jako swoje cele Allen określił wszystkich przedstawicieli administracji Trumpa, choć zaznaczył - bez wyjaśnienia - że nie zalicza do nich szefa FBI Kasha Patela. Deklarował, że zamierza oddać strzały do agentów ochrony tylko w konieczności oraz że do celów nie zalicza pracowników i uczestników gali korespondentów, choć przyznawał, że może być zmuszony "przejść przez nich", by zbliżyć się do celu.

Allen sugeruje w liście, że jest chrześcijaninem

Napisał również, że zdecydował się użyć śrutu zamiast pocisku do strzelby, by zminimalizować ryzyko zranienia przypadkowych osób będących za prezydentem. Twierdził też, że gdyby dostrzegł jakikolwiek inny sposób na zbliżenie się do prezydenta, to by z niego skorzystał.

Allen sugeruje w liście, że jest chrześcijaninem, lecz w sekcji poświęconej odpowiedzi na hipotetyczne argumenty przeciwne jego działaniom, napisał, że nie wierzy w tym przypadku w „nadstawianie drugiego policzka”.

Kpiny z poziomu zabezpieczenia imprezy

"Nie jestem osobą zgwałconą w obozie detencyjnym. Nie jestem rybakiem straconym bez procesu. Nie jestem uczniem wysadzonym w powietrze, dzieckiem zagłodzonym ani nastolatką molestowaną przez licznych przestępców w tej administracji” - napisał. To odniesienia m.in. do zatrzymań nielegalnych imigrantów, uderzenia na łodzie podejrzewane o przemyt narkotyków i do powiązań członków administracji Trumpa z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.

W swoim liście Allen poświęcił dużo miejsca na kpiny z poziomu zabezpieczenia imprezy w hotelu Washington Hilton, gdzie on wcześniej wynajął pokój specjalnie na tę okazję. "Jedno, co od razu zauważyłem, wchodząc do hotelu, to poczucie arogancji. Wchodzę z kilkoma sztukami broni i nikt nie bierze pod uwagę, że mogę stanowić zagrożenie" - napisał. "Ochrona na imprezie jest na zewnątrz, skupiona na protestujących i obecnych przybyszach, bo najwyraźniej nikt nie pomyślał o tym, co się stanie, jeśli ktoś zamelduje się dzień wcześniej" - dodał.

"Poziom niekompetencji jest szalony"

Ocenił, że "poziom niekompetencji jest szalony" i że mógłby być irańskim agentem i wnieść ciężki karabin maszynowy i nikt by tego nie zauważył. Przyznał jednak, że czuje się "okropnie" decydując się na zamach.

Ostatecznie Allen został zatrzymany tuż po tym, jak przebiegł przez pierwszy punkt kontrolny służb. Miał przy sobie strzelbę, pistolet i noże. Podczas konfrontacji z Secret Service postrzelił jednego z funkcjonariuszy, lecz trafił w kamizelkę kuloodporną. Funkcjonariusz trafił do szpitala, lecz według Fox News w niedzielę już z niego wyszedł.

Kim jest zamachowiec?

Allen jest z wykształcenia inżynierem i informatykiem, absolwentem prestiżowej politechniki Cal Tech. W ostatnim czasie tworzył też gry komputerowe i pracował na pół etatu jako nauczyciel przygotowujący uczniów do egzaminów na studia w Kalifornii. Telewizja ABC wyemitowała materiał z 2017 r., w którym rozmawiała z mężczyzną - wówczas wciąż studentem - na temat hamulców do wózka inwalidzkiego, który wynalazł.

Wcześniej prezydent Trump sugerował, że zamachowiec miał kierować się nienawiścią do chrześcijaństwa. Kiedy czyta się jego manifest, to widać, że nienawidzi chrześcijan, to jedno jest pewne. Nienawidzi chrześcijan, to była nienawiść - mówił prezydent w wywiadzie dla Fox News.

Brat Allena poinformował służby o jego zamiarach

Według Fox News brat Allena poinformował służby o jego zamiarach. Jego siostra podczas przesłuchania przez śledczych miała powiedzieć, że Allen wygłaszał radykalne poglądy i stale mówił o planie zrobienia "czegoś", aby naprawić problemy współczesnego świata. Władze miały też znaleźć na kontach podejrzanego w mediach społecznościowych antytrumpowską i antychrześcijańską retorykę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj