Pies postrzelił pana z dwururki
65-letni myśliwy z Ełku wybrał się na polowanie wraz z trójką przyjaciół. Tym razem nie zdążył nic upolować, bo sam został upolowany. Przez własnego psa.
- Z psem tylko po "osiemnastce"
- Dziecko postrzelone z wiatrówki pijanego dziadka
- Zmarł policjant postrzelony na posterunku
- Psy postrzeliły myśliwego
- Ojciec zabił syna, bo wziął go za dzika
- Na polowaniu trafił w serce kolegi
- Dziecko postrzeliło dziecko w Małopolsce
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyzna był doświadczonym myśliwym - polował od 20 lat. W niedzielę wybrał się na łowy wraz z trójką przyjaciół. Postanowili zapolować w kniejach Gołubia w gminie Kalinowo. Zapakowali sztucery, psa myśliwskiego - małego teriera niemieckiego i pojechali do lasu. Myśliwy siedział z przodu, między nogami trzymał dwururkę, a na kolanach psa. Gdy dojechali na miejsce, jeszcze nie zdążyli wysiąść z auta, gdy rozległ się ogłuszający huk, a w dachu pojawiła się dziura. Kierowca zauważył, że lewe ramię nieszczęsnego myśliwego krwawi. Okazało się, że dwururka wypaliła. Najprawdopodobniej to terier pociągnął za spust - pazurem.
"Myśliwy zakończył swe polowanie w szpitalu. To jednak nie koniec jego problemów - odpowie za narażenie współpasażerów na zagrożenie utraty zdrowia lub życia. Złamał również przepisy dotyczące przewozu i przechowywania broni, więc i z tego tytułu zostaną mu postawione zarzuty" - powiedziała DZIENNIKOWI Monika Bekulard z policji z Ełku. A pies? Pies nie przyznał się do winy.























~sprawiedliwosc2010-08-03 17:42
hahah dobrze mu tak:)))
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!