Jak przyznają przedstawicie agencji zatrudnienia, od kilku miesięcy spada liczba ofert pracy w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Grupa Pracuj.pl zanotowała niemal 30-procentowy spadek takich ofert od początku roku. Rośnie za to zainteresowanie polskich emigrantów pracą w Polsce. "W ostatnim czasie aż o 20 proc. więcej mamy użytkowników z Anglii i Irlandii, którzy szukają pracy w Polsce" - mówi Witold Wrodarczyk z Jobland.pl.

Potwierdzają to przedstawiciele środowisk polonijnych na Wyspach. "Wśród Polaków temat kryzysu jest coraz bardziej powszechny, bo zauważamy pierwsze efekty globalnego załamania. Jeśli ktoś stracił teraz pracę, to ma o wiele więcej problemów ze znalezieniem kolejnej niż jeszcze rok temu" - mówi przedstawiciel młodej organizacji Poland Street Robert Nowakowski.

"Część Polaków zaciska pasa i chce przetrzymać ten trudny okres, ale są też tacy, którzy planują powrót do Polski" - dodaje. Potwierdza to ostatnie badanie przeprowadzone przez bank ING Śląski, który zapytał 15 tys. swoich klientów pracujących na Wyspach o możliwość powrotu do kraju. Co piąta z przepytanych osób odpowiedziała, że z powodu coraz gorszej sytuacji na brytyjskim rynku pracy chce w najbliższym czasie wrócić do Polski.

Branże, które najbardziej ucierpiały na kryzysie, to właśnie te dziedziny, w których najczęściej pracują polscy emigranci, czyli budownictwo, hotelarstwo i gastronomia oraz finanse. Duży zastój widać także w wielkich fabrykach, które ograniczają ilość pracowników. W związku z kryzysem - zdaniem ekspertów - pracę może stracić około 400 tys. pracujących tam Polaków, czyli jedna trzecia z szacowanej liczby 1,2 mln polskich emigrantów przebywających na Wyspach.

Czytaj więcej w piątkowym wydaniu DZIENNIKA