Wzorowany na popularnym Facebooku, ekologiczny portal Planete-attitude to pomysł francuskiego WWF-u, jednak projekt już dawno wyfrunął spod skrzydeł organizacji. "Przed startem portalu byliśmy przekonani, że będziemy musieli troszczyć się o jego rozruch. Internauci jednak szybko przyzwyczaili się do nowego narzędzia i strona żyje teraz własnym życiem" - mówi Pierre Chasseray, członek WWF. Do portalu wciąż dołączają nowi ekologiczni internauci. W grudniu, gdy portal pojawił się w sieci, strona liczyła tysiąc użytkowników, dziś jest ich ponad dwa razy więcej.

Nic w tym dziwnego, bo na ekoportalu wiele się dzieje. Użytkownicy wymieniają się opiniami na tematycznych forach, udostępniają filmy i zdjęcia. Dzielą się również swoim doświadczeniem na temat wegetarianizmu, niezależności energetycznej i innych sposobów na życie przyjazne naszej planecie. Na Planete-attitude każdy może założyć również grupę, do której dołączają internauci o podobnych zainteresowaniach. W ciągu niespełna dwóch miesięcy istnienia strony powstało ich aż 240.

Zadaniem Planete-attitude jest zrzeszanie ekologów na terenie Francji i ułatwienie im współpracy. Członkowie WWF chcieli zbudować lokalną społeczność internautów, którym los Ziemi nie jest obojętny. Ekolodzy liczą na to, że podobne inicjatywy ruszą także w innych krajach.