Dziennik.plKraj

Sobota, 11 lutego 2012

Imieniny: Dezyderego, Marii, Lucjana

Czworo niewidomych w samolocie? To za dużo

2009-09-16 | Ostatnia aktualizacja: 20:08 | Komentarze: 0 | skomentuj
Czworo niewidomych w samolocie? To za dużo

Czworo niewidomych w samolocie? To za dużo Fot. PIOTR KOWALCZYK / Inne

Stewardesa LOT-u wyprosiła z pokładu samolotu dwoje niewidomych twierdząc, że zabranie w rejs więcej niż dwóch osób niepełnosprawnych jest niezgodne z przepisami. "To względy bezpieczeństwa" - twierdzi rzecznik prasowy LOT.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Opiekunka czwórki niewidomych z Wrocławia zabrała podopiecznych na wycieczkę do Warszawy. Bilety na samolot kupiła przez internet. Zaznaczyła, że jej podopieczni wymagają asysty. Wszystko poszło sprawnie i cała piatka odleciała zwiedzać stolicę.

W drodze powrotnej zaczęły się jednak problemy. Stewardesa uznała, że zabranie całej czwórki niewidomych na pokład jest niezgodne z przepisami i zagraża bezpieczeństwu reszty pasażerów. Na nic zdały się tłumaczenia opiekunki, że system komputerowy rezerwację przyjął i grupa doleciala do stolicy bez problemów. Stewardesa była nieugięta i kazała dwójce niewidomych opuścić samolot, mimo, że ich bilety były ważne. Po trwającym godzinę zamieszaniu niewidomi opuścili pokład. Noc spędzili w hotelu.

"Załoga naprawdę nie miała innego wyjścia" - mówi "Rzeczpospolitej" Andrzej Kozłowski, rzecznik PLL LOT. "W samolotach obsługujących linie krajowe obowiązuje tzw. instrukcja operacyjna wydana przez EuroLOT. Zakazuje ona zabierania na pokład więcej niż dwóch niepełnosprawnych. Decydują o tym względy bezpieczeństwa".

Rzecznik tłumaczy, że zaostrzenie przepisów dotyczących niepełnosprawnych spowodowane jest tym, że podczas lotów krajowych na pokładzie samolotu przebywa tylko jedna stewardesa. W razie niebezpieczeństwa nie byłaby w stanie pomóc dużej grupie niepełnosprawnych. takie tłumaczenie oburza Annę Woźniak-Szymańską, prezes Polskiego Związku Niewidomych. "Niewidomi nie są osobami upośledzonymi. Nie sądzę, aby mieli problemy ze zrozumieniem instrukcji stewardesy w momencie zagrożenia. Przecież słyszą, co się do nich mówi" - mówi "Rzeczpospolitej". Woźniak-Szymańska nie wyklucza, że zarząda od LOT-u wyjaśnień.

kred
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «