Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny pomagają Rosji w atakach rakietowych na Ukrainę. Tak są ustalenia wywiadu

5 października 2025, 10:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chiny pomagają Rosji w atakach rakietowych na Ukrainę. Tak są ustalenia wywiadu
Chiny pomagają Rosji w atakach rakietowych na Ukrainę. Tak są ustalenia wywiadu/PAP/EPA
Według Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy Chiny pomagają Rosji w atakach rakietowych. SZRU odnotowała przypadki przekazywania przez Chiny danych rozpoznania satelitarnego do ataków rakietowych na cele w Ukrainie, a w szczególności na obiekty zagranicznych inwestorów - powiedział agencji Ukrinform przedstawiciel SZRU Ołeh Aleksandrow.

Ukraiński wywiad odmówił podania szczegółów

Są fakty świadczące o wysokim poziomie współpracy Rosji i Chin w prowadzeniu satelitarnego rozpoznania terytorium Ukrainy w celu identyfikacji i dodatkowego rozpoznania strategicznych obiektów do zniszczenia. Przy tym, jak widzieliśmy w ostatnich miesiącach, obiekty te mogą należeć do zagranicznych inwestorów - podkreślił Aleksandrow. U na temat obiektów w Ukrainie, które zostały zaatakowane przy użyciu danych z chińskiego rozpoznania satelitarnego.

Chiny deklarują neutralność

21 sierpnia w wyniku ataku rakietowego Rosji został zniszczony amerykański zakład elektroniczny Flex w mieście Mukaczewo w położonym na zachodzie Ukrainy obwodzie zakarpackim.

Władze Chin deklarują neutralną postawę wobec rozpętanej przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciw Ukrainie, a rosyjską inwazję nazywają „kryzysem” w tym kraju. Jednocześnie w ciągu ostatnich trzech lat doszło do zacieśnienia współpracy między Pekinem a Moskwą w wielu dziedzinach, m.in. wojskowości. Chiny wydają też miliardy dolarów na zakup rosyjskiej ropy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski poleciał do Mediolanu. Wiadomo, co tam robił »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj