Federacja Wspinaczkowa zniosła sankcje nałożone na Rosję i Białoruś
Ostatnio falę oburzenia wywołała decyzja o dopuszczeniu sportowców z Rosji i Białorusi do udziału w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Rodacy Putina i Łukaszenki we Włoszech będą mogli startować pod swoimi flagami narodowymi.
Teraz na Rosja i Białoruś zostały przywrócone do Światowej Federacji Wspinaczkowej. Na razie jeszcze nie na pełnych prawach. Zawodników i zawodniczki z obu krajów będzie obowiązywał zakaz eksponowania symboli i barw narodowych. Do udziału w zawodach przystąpią tylko pod neutralnymi flagami - poinformowali przedstawiciele organizacji World Climbing.
Sportowcy nie powinni być karani za działania polityków
Decyzja nie obejmuje zgody na organizowanie w Rosji i Białorusi zawodów rangi międzynarodowej. Prezes World Climbing Marco Scolaris już prawie dwa lata temu w lipcu 2024 przyznał, że jego zdaniem sportowcy nie powinni być karani za działania swoich rządów.
Niektórzy twierdzą, że sportu nie należy upolityczniać, ale moim zdaniem powinniśmy zająć stanowisko polityczne, ponieważ jesteśmy neutralni. Musimy chronić sportowców na całym świecie. To nie znaczy, że nie mówimy, że Rosjanie zrobili coś niedopuszczalnego, ale jeśli karzemy sportowców, musimy stosować te same standardy do wielu innych krajów na świecie - powiedział Scolaris.
Infantino za przywróceniem Rosji do "wielkiej piłki"
Rosja i Białoruś zostały wykluczone praktycznie przez wszystkie organizacje sportowe w 2022 roku po inwazji na Ukrainę. Nieliczni sportowcy startują pod neutralnymi flagami. Od kilku miesięcy jednak coraz więcej federacji idzie na ustępstwa i znosi zakazy.
Ostatnio pod wątpliwość dalsze restrykcje wobec Rosji poddał prezydent FIFA. Gianni Infantino, który jest uważany za przyjaciele Putina chciałby przywrócenia rosyjskich klubów i reprezentacji do międzynarodowych rozgrywek piłkarskich. Ten pomysł nie podoba się jednak szefowi UEFA. Aleksander Ceferin nie dopuszcza takiej ewentualności przed zakończeniem wojny w Ukrainie.