Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz mniej wiadomo w sprawie Przewoźnika

7 czerwca 2010, 11:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ktoś wyczyścił konto ofiary spod Smoleńska
Ktoś wyczyścił konto ofiary spod Smoleńska/Inne
Najpierw rzecznik rządu ogłosił, że konto Andrzeja Przewoźnika okradli rosyjscy milicjanci. Ci zaprzeczyli. Potem ABW podała, że złodziejami byli żołnierze. Oni też wypierają się tego. Tylko jedno w tej sprawie jest pewne. Ktoś wyczyścił konto Przewoźnika. A Paweł Graś mętnie się tłumaczy.

Wszystko zaczęło się od rzecznika rządu Pawła Grasia, który poinformował wczoraj o aresztowaniu trzech funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u, oddziału specjalnego milicji, którzy bezpośrednio po katastrofie polskiego Tu-154M okradli konto Przewoźnika, posługując się jego kartami kredytowymi.

Jednak rosyjskie MSW stanowczo temu zaprzeczyło, nazywając te oskarżenia bluźnierczymi i cynicznymi.

Z Pawłem Grasiem rozmawiało radio RMF FM. Stacja twierdzi, że rzecznik rządu bagatelizował całą sprawę. "To błąd w komunikacji" - powiedział tylko nie wdając się w szczegółowe wyjaśnienia.

Po informacji Grasia o zatrzymaniu milicjantów, wszystko próbowała prostować rzeczniczka Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Oświadczyła, że w sprawie kradzieży kart kredytowych strona rosyjska zatrzymała czterech żołnierzy, którzy zabezpieczali miejsce katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem.

Jednak dziś dowództwo Wojsk Wewnętrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji zaprzeczyło jakoby żołnierze tej formacji okradli Andrzeja Przewoźnika, jedną z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, wykorzystując jego karty kredytowe. "Doniesienia te są niezgodne z rzeczywistością" - radio Echo Moskwy przytoczyło oświadczenie dowództwa.

Warszawska prokuratura okręgowa prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży kart Przewoźnika na podstawie materiałów wyłączonych przez prokuraturę wojskową ze śledztwa dotyczącego katastrofy pod Smoleńskiem. Wynikało z nich, że skradziono dwie karty kredytowe Przewoźnika, a z jednej z nich wypłacono ok. 6 tys. złotych dwie-trzy godziny po katastrofie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj