Dziennik Gazeta Prawana logo

W Miłomłynie odsłonięto pomnik Danuty Siedzikówny "Inki"

27 sierpnia 2016, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
 Jeden z pierwszych żołnierzy majora Łupaszki, Józef Rusak (C front) podczas uroczystości odsłonięcia, 27 bm. w Miłomłynie pomnika Danuty Siedzikówny, ps. "Inka"
Jeden z pierwszych żołnierzy majora Łupaszki, Józef Rusak (C front) podczas uroczystości odsłonięcia, 27 bm. w Miłomłynie pomnika Danuty Siedzikówny, ps. "Inka"/PAP
Pomnik Danuty Siedzikówny "Inki", sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej i jednej z najbardziej znanych ofiar stalinowskiego terroru, odsłonięto w sobotę w Miłomłynie. Uroczystość odbyła się w przeddzień 70. rocznicy jej śmierci.

Pomnik, który został ufundowany z datków zebranych podczas kwesty, stanął niedaleko budynku nadleśnictwa w Miłomłynie. Na przełomie 1945/46 r. "Inka" pracowała tam przez kilka miesięcy pod przybranym nazwiskiem Danuta Obuchowicz, zanim wróciła do jednego z leśnych oddziałów dowodzonych przez mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę".

Popiersie z brązu wykonała rzeźbiarka Agnieszka Świerzowicz-Maślaniec. Na granitowej kolumnie umieszczono napis: "Inka" Danuta Siedzikówna 1928-46", a także ostatnie słowa, jakie bohaterska sanitariuszka i łączniczka 5. Wileńskiej Brygady AK wykrzyknęła przed śmiercią: "Niech żyje Polska! Niech żyje major Łupaszka!".

Prezes IPN Jarosław Szarek przypomniał podczas odsłonięcia i poświęcenia pomnika, że przed 70 laty "Inkę" pochowano w bezimiennej mogile, bo miała pozostać nieznana i zapomniana. podkreślił.

Ocenił, że to, co pozostawiała po sobie 17-letnia dziewczyna, to kilkadziesiąt fotografii i jej ostatnie słowa, które upamiętniono na miłomłyńskim pomniku oraz przesłanie z grypsu, jaki wysłała z więzienia: "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba".

Szef IPN mówił, że razem z "Inką" wracają wartości, w imię których umierała, i za które walczyło pokolenie żołnierzy AK. Zwracając się do kombatantów tej formacji, uczestniczących w uroczystości, powiedział:

- dodał Szarek.

Pomnik odsłonił 96-letni kpt. Józef Rusak ps. "Belina", jeden z dawnych podkomendnych "Łupaszki". W 1946 r. "Inka" kilkukrotnie zatrzymywała się w mieszkaniu "Beliny" w Olsztynie, gdy przyjeżdżała po lekarstwa i opatrunki dla oddziału. Jak wspominał w rozmowie z PAP, była niezwykłą dziewczyną, gotową do poświęceń dla ojczyzny.

- mówił kpt. Rusak.

Uroczystości w Miłomłynie zorganizowały władze miasta i miejscowe nadleśnictwo. Uczestniczący w odsłonięciu pomnika minister środowiska Jan Szyszko przypomniał, że "Inka" przez większą część życia była związana z Lasami Państwowymi, które on jako szef resortu nadzoruje. Podkreślił, że patriotyzm był zawsze ważną częścią etosu zawodowego polskich leśników.

Siedzikówna urodziła się leśniczówce w Guszczewinie, do 1939 r. mieszkała z rodziną w leśniczówce w Olchówce, potem pracowała jako kancelistka w nadleśnictwach w Narewce i Miłomłynie. Leśnikami byli jej ojciec Wacław Siedzik i chrzestny Stefan Obuchowicz.

powiedział PAP nadleśniczy z Miłomłyna Wiesław Stachowicz.

Dla upamiętnienia w Miłomłynie bohaterskiej sanitariuszki i łączniczki przed dwoma laty powołano społeczny komitet, w którego skład weszło ok. 30 osób, w tym burmistrz tego miasta Stanisław Siwkowski i marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Gustaw Marek Brzezin. Zdaniem pomysłodawców takie upamiętnienie będzie służyć m.in. patriotycznemu wychowaniu miejscowej młodzieży.

Według przedstawiciela społecznego komitetu budowy pomnika mjr. Dariusza Kazimierczyka, odzew na ogłoszoną zbiórkę był tak duży, że nie tylko zgromadzono fundusze na realizację tego przedsięwzięcia, ale pozostanie nadwyżka, która będzie przeznaczona na cele społeczne.

Oprócz publicznej zbiórki pieniędzy komitet organizował w Miłomłynie spotkania lokalnej społeczności z pracownikami oddziałowego Biura Edukacji Społecznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, którzy przedstawiali losy Żołnierzy Niezłomnych "zgodnie z prawdą i polską racją stanu".

Danuta Siedzikówna urodziła się 3 września 1928 r. W wieku 15 lat złożyła przysięgę AK i odbyła szkolenie sanitarne, służyła m.in. w wileńskiej AK. W czerwcu 1946 r. została wysłana do Gdańska po zaopatrzenie medyczne. Tam aresztowało ją UB. Po ciężkim śledztwie została skazana na karę śmierci. W dniu wykonania wyroku nie miała jeszcze 18 lat. Razem z nią w gdańskim więzieniu rozstrzelano ppor. Feliksa Selmanowicza, ps. "Zagończyk". Ich szczątki odnaleziono i ekshumowano we wrześniu 2014 r. na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym.

Uroczystości w Miłomłynie odbyły się w przeddzień pogrzebu "Inki" i "Zagończyka, który odbędzie się na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku w 70. rocznicę wykonania na nich wyroku śmierci. Pochówek będzie wspólny, o czym zdecydowały ich rodziny.

"Inka" nie była jedynym żołnierzem niepodległościowego podziemia, zakonspirowanym po wojnie w okolicach Miłomłyna na Mazurach Zachodnich. W leśnictwie Zielona pod nazwiskiem Marian Baryła ukrywał się przedwojenny oficer, dowódca plutonu szwoleżerów w wojnie obronnej 1939 r., a potem rotmistrz 7. Dywizji Piechoty AK Marian Nitecki, ps. "Pikador". W pobliskim Emilianowie pod przybranym nazwiskiem Antoni Wiśniewski mieszkał oficer okręgu kielecko-radomskiego AK Antoni Heda, ps. "Szary", który wsławił się rozbiciem w 1945 r. więzienia UB w Kielcach.

W okolicach Miłomłyna i innych miejscowości powiatu ostródzkiego od czerwca do listopada 1946 roku działała część 5. Wileńskiej Brygady AK dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę". Poszczególne szwadrony operowały głównie w kompleksach leśnych dawnych Prus Wschodnich i Pomorza.

Opisy partyzanckich akcji na tym terenie zachowały się m.in. w dzienniku prowadzonym przez dowódcę jednego ze szwadronów ppor. Henryka Wieliczkę "Lufę". Podczas jednej z nich żołnierze podziemia rozbroili posterunek milicji w Miłomłynie, a w okolicach Wińca nad Kanałem Elbląskim zatrzymali statek wycieczkowy, którym następnego dnia - według relacji załogi - miał płynąć Bolesław Bierut.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj