Zawiadomienie w sprawie wypowiedzi posła Zgorzelskiego na temat akcji "Wisła" podczas pikiety złożyła do Prokuratury Rejonowej w Płocku osoba prywatna. Zgorzelski to płocki poseł ludowców.
O sprawie napisał w piątek "Magazyn Płocki", lokalny dodatek "Gazety Wyborczej", cytując m.in. wypowiedź Zgorzelskiego z pikiety, w której udział brali członkowie Centrum Edukacyjnego "Powiśle". – tak słowa Zgorzelskiego z pikiety na temat akcji "Wisła" cytuje gazeta.
W wyniku zawiadomienia wszczęto dochodzenie – poinformował w piątek PAP płocki prokurator rejonowy Norbert Pęcherzewski.
wyjaśnił Pęcherzewski. Zaznaczył, że na obecnym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów. – dodał prokurator. Odmówił podania szczegółów, powołując się na dobro postępowania.
Zgorzelski w rozmowie z PAP nie chciał komentować sprawy. oświadczył poseł PSL, powołując się na swą wypowiedź dla "Magazynu Płockiego". Według tej gazety, Zgorzelski nazywa zawiadomienie, które wpłynęło do płockiej prokuratury, "aberracją". Wyjaśnia jednocześnie, że członków Centrum Edukacyjnego "Powiśle" poznał na obchodach rocznicy zbrodni wołyńskiej.
powiedział "Magazynowi Płockiemu" Zgorzelski. Zaznaczył przy tym, że nie jest antyukraiński i popiera porozumienie między naszymi narodami, ale - dodał - relacje trzeba budować na prawdzie.
Akcja "Wisła" rozpoczęła się 28 kwietnia 1947 r. i trwała trzy miesiące. Pomysł operacji, do której przygotowania toczyły się od jesieni 1946 r., powstał w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. W ramach akcji Grupa Operacyjna "Wisła" brutalnie i bezwzględnie wysiedliła ludność ukraińską i Łemków z południowo-wschodniej Polski. W ciągu trzech miesięcy na Ziemie Zachodnie i Północne przymusowo przesiedlono ponad 140 tys. osób.
Pretekst do uzasadnienia wysiedleń i zastosowania zbiorowej odpowiedzialności wobec ludności ukraińskiej i łemkowskiej dało zastrzelenie 28 marca 1947 r. wiceministra obrony narodowej gen. Karola Świerczewskiego w zasadzce zorganizowanej przez UPA. Grupie Operacyjnej "Wisła" powierzono zadanie całkowitej likwidacji oddziałów UPA i jednocześnie przeprowadzenie wysiedleń. Do akcji skierowano ok. 20 tys. żołnierzy Wojska Polskiego i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, których wspomagały Milicja Obywatelska, Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, oddziały Wojsk Ochrony Pogranicza i Służby Ochrony Kolei.
W 1990 r. akcję "Wisła" potępił polski Senat, a w 2002 r. ubolewanie z powodu jej przeprowadzenia wyraził ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski. W 2007 r. w 60. rocznicę akcji "Wisła" została ona potępiona przez prezydentów Polski i Ukrainy, Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenkę.