Dziennik Gazeta Prawana logo

Hitlerowski skarb w Polsce? Naukowcy mają NOWE INFORMACJE

5 stycznia 2023, 16:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
pałac we wsi Minkowskie
<p>Pałac we wsi Minkowskie pod Namysłowem. Na terenie pałacu ruszyły poszukiwania hitlerowskiego złota. Skarbu szuka Polsko-Niemiecka Fundacja "Śląski Pomost" z Opola.</p>/PAP Archiwalny
"Dziennik wojenny" – rzekomo powstałe pod koniec II wojny światowej zapiski niemieckiego oficera – zawierający informacje o miejscach ukrycia kosztowności i dzieł sztuki na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie to falsyfikat – wynika z ustaleń ekspertów związanych z miesięcznikiem "Odkrywca".

O "Dzienniku wojennym", który jest w posiadaniu Fundacji Śląski Pomost, zrobiło się głośno w 2019 r. Ówczesne władze Fundacji poinformowały, że są w posiadaniu dziennika, którego autorem jest – jak twierdzono – niemiecki oficer z czasów II wojny światowej. W "dzienniku" miały znajdować się zapiski dotyczące ukrytych u schyłku wojny na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie dzieł sztuki oraz kosztowności. O rewelacjach zawartych w "dzienniku" pisały wówczas polskiej i zagraniczne media.

Sprawą zainteresowała się Grupa Eksploracyjna Miesięcznika "Odkrywca", która specjalizuje się w poszukiwaniach m.in. artefaktów z okresu II wojny światowej na Dolnym Śląsku oraz w innych częściach kraju.  powiedział w rozmowie z PAP historyk Łukasz Orlicki kierujący Grupą Eksploracyjną Miesięcznika Odkrywca.

Fundacja Śląski Pomost po uzyskaniu zezwolenia od konserwatora zabytków rozpoczęła prace poszukiwawcze w jednym z miejsc rzekomego ukrycia kosztowności. To pałac w miejscowość Minkowskie na Opolszczyźnie.

Po długich staraniach Fundacja zgodziła się wreszcie udostępnić "dziennik" do wglądu specjalistom historykom Łukaszowi Orlickiemu, Sobiesławowi Nowotnemu oraz Krzysztofowi Krzyżanowskiemu.  mówił Orlicki.

Kiedy został sporządzony dziennik?

Dodał, że zapiski zawierające historię ukrytych kosztowności i dzieł sztuki obejmują jedynie dziewięć stron. Zostały one sporządzone ołówkiem.  mówił ekspert. Na przykład na jednej ze stron znajduje się opis miejsca ukrycia obrazów m.in. Rubensa czy Rafaela, przy czym nie ma tam tytułów dzieł, a jedynie nazwiska artystów.

Eksperci z Grupy Eksploracyjnej Miesięcznika "Odkrywca" skupili się na analizie części narracyjnej "dziennika". Okazało się, że pojawiają się tam szerzej nieznane wydarzenia czy postacie, które - jak udało się ustalić ekspertom - rzeczywiście żyły w okresie, którego dotyczą zapiski.  mówił Orlicki.

Okazał się jednak, że zawarte w "dzienniku" fragmenty są przepisane z relacji niemieckich uchodźców, którzy uciekali z Dolnego Śląska w 1945 r.  powiedział Orlicki. Według ekspertów z związanych z miesięcznikiem "Odkrywca", to jeden z niezbitych dowodów na to, że "dziennik" został napisany przez nieznaną osobę najwcześniej w latach 70. XX w.

Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się skontaktować z władzami Fundacji Śląski Pomost.

autor: Piotr Doczekalski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj