Prowadzący program w TVN24 zapowiedział łączenie przez komunikator Skype z komentatorem, Polakiem z Atlantic City. Na ekranie pojawił się młody mężczyzna, który wyjaśniał, dlaczego głosował na Baracka Obamę.

Wszystko wyglądało wiarygodnie, do czasu, aż w sieci pojawił się filmik pokazujący to nagranie "od kuchni". Okazało się bowiem, że komentatorem jest nie mieszkaniec Atlantic City, a... student z bloku na warszawskim Ursynowie.

Na nagraniu z drugiej kamery widać, że student w czasie udzielania komentarza w TVN24 siedzi przy kuchennym stole w slipkach. Obok niego na parapecie widać baterię pustych butelek po piwie.

Zobaczcie udokumentowaną wpadkę TVN24:

http://youtu.be/si1oGHfZFA4

Oraz nagranie "od kuchni":

http://youtu.be/OGYm3lrpSu4

Ta zabawna prowokacja rozsierdziła prowadzącego poranny program w TVN24.

Jarosław Kuźniar tak skomentował ją na Twitterze: