Prawicowy publicysta w rozmowie z "Super Expressem" sięga do pokładów własnej niechęci wobec redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" oraz do samej gazety.
- mówi Rafał Ziemkiewicz i jak podkreśla, w jego opinii Adam Michnik jest dziś postacią marginalną na scenie politycznej.
Jak publicysta to uzasadnia? Przypominając aferę Lwa Rywina, która - jak przekonuje - przyczyniła się do "upadku Michnika":
Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" dał wtedy dowód tego, że nie rozumie na jakich zasadach jest przez okragłostołowy układ tolerowany. Najwyraźniej uważał, że jest takim oligarchą ducha, a jego pozycja jest nadrzędną wobec tych, którzy dysponują dużymi pieniędzmi. Został przywołany do porządku bardzo boleśnie. To w ogóle przykra sprawa, gdy spojrzymy, jak się ułożył życiorys tego niewątpliwego bohatera podziemia w III RP. Nie jest jedynym zasłużonym działaczem opozycji, który po 1989 roku nie dorósł do dawnej legendy.
Zdaniem Ziemkiewicza, stworzona przez Adama Michnika "Gazeta Wyborcza" dziś pozostaje w cieniu. - - podsumowuje publicysta.