W rozmowie z natemat.pl Maciej Orłoś przyznał, że miał wpływ na podanie informacji w takim kształcie. I wyjaśnił, że więcej szczegółów widzowie mogli poznać w innym programie - Teleexpressie Extra.
Słodkie - wg Teleexpressu "Spotlight" to film o skandalu pedofilskim w... Bostonie https://t.co/mR05WNzact
— Darek Ćwiklak (@macdac) 2 marca 2016
Film "Spotlight" przedstawia śledztwo nagrodzonych Pulitzerem dziennikarzy "Boston Globe", którzy dotarli do szokujących informacji na temat konsekwentnie tuszowanej siatki pedofilskiej w Kościele katolickim. Historia zbulwersowała świat w 2002 roku. komentował film kardynał Archidiecezji Bostońskiej, Sean P. O'Malley.
W obsadzie znalazła się plejada gwiazd, w tym: Michael Keaton, Mark Ruffalo, Rachel McAdams, Brian d'Arcy James, John Slattery, Liev Schreiber, Stanley Tucci i Billy Crudup. "Spotlight" według własnego scenariusza wyreżyserował Tom McCarthy. Film spotkał się z dużym zainteresowaniem wielu festiwali, w tym – Wenecji, Telluride czy Toronto.
W materiale Teleexpressu pojawiła się informacja, że statuetkę za najlepszy film dostał "Spotlight". Jednak przedstawiono go jako "film o pedofilii w Bostonie".
- wyjaśnia Maciej Orłoś. Na pytanie, czy uważa ten sposób podania informacji za błąd, odpowiada, że "nie". mówi dziennikarz.
Brak tego dość istotnego faktu oburzył widzów i opinię publiczną. napisała na swoim facebookowym profilu Paulina Młynarska.
Dwa miesiące temu, podjęłam spontaniczną decyzję, że moja stopa nie przekroczy progu mediów publicznych, dopóki będą one...
Posted by Paulina Młynarska on 2 marca 2016