Dziennik Gazeta Prawana logo

NEWS: Z kim Kurski powalczy o fotel prezesa TVP? Odpadła Raczyńska, tylko cztery osoby w trzecim etapie

21 września 2016, 18:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jacek Kurski
Jacek Kurski/Agencja Gazeta
W środę po południu członkowie Rady Mediów Narodowych zdecydowali, że do trzeciego etapu konkursu na prezesa TVP przejdą tylko cztery osoby. Jak dowiedział się dziennik.pl w tym gronie oprócz Jacka Kurskiego, znalazła się Agnieszka Romaszewska-Guzy, Krzysztof Skowroński i Bogdan Czajkowski.

Pozostali kandydaci nie zdobyli wymaganego poparcia. Odrzucona została nawet kandydatura Małgorzaty Raczyńskiej, która była nieoficjalnie wymieniana, jako następczyni prezesa TVP, gdy RMN odwołała ze stanowiska Jacka Kurskiego. Z naszych informacji wynika, że za jej dalszym uczestnictwem w konkursie głosowali Krzysztof Czabański oraz Joanna Lichocka, przeciwko był Juliusz Braun, a Elżbieta Kruk i Grzegorz Podżorny wstrzymali się od głosu.

Cała czwórka kandydatów zostanie teraz przesłuchana przez członków rady. Terminu jeszcze nie ustalono. Rozmowy będzie można śledzić online.

Agnieszka Romaszewska-Guzy to dyrektorka Biełsatu, z TVP związana od wielu lat, Krzysztof Skowroński jest założycielem i szefem Radia WNET oraz prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a Bogdan Czajkowski jest reżyserem.

Chętnych na stanowisko prezesa telewizji zgłosiło się aż 23. Ale z powodów formalnych już na wstępie odpadło pięć osób, w tym Piotr Barełkowski, współzałożyciel TV Republika.
Weryfikację przeszedł zaś Grzegorz Braun, choć był wcześniej karany za napaść na policjanta. Tymczasem regulamin konkursu wyraźnie wskazuje, że osoby skazane prawomocnym wyrokiem szefem TVP zostać nie mogą.

Gdy sprawa została nagłośniona przez media jeden z członków rady, Grzegorz Podżorny (z rekomendacji Kukiz’15), złożył wniosek o unieważnienie konkursu. Jak twierdzi, aż 13 kandydatów nie spełniło wymogów formalnych, tymczasem 8 z nich zostało dopuszczonych dalej.

W tym samym czasie do mediów dotarła kolejna informacja od jednego ze świadków, który obserwował Jacka Kurskiego w trakcie składania dokumentów. Z jego relacji wynikało, że obecny prezes spóźnił się ze złożeniem papierów.

W oświadczeniu pisał, że Kurski przyjechał do Wydziału Podawczego wraz z asystentami kilka minut przed godziną 16:00. - relacjonował. Tymczasem oferty należało złożyć - w zaklejonej kopercie do godz. 16.00.

-- przekonywał nasz rozmówca. Nie zgodził się jednak podać nazwiska do publikacji. Twierdzi, że świadków opisanej sytuacji było więcej. Zaprzeczył też, jakoby zgłosił sprawę prokuraturze.

Szef RMN twierdzi, że o żadnym opóźnieniu mu nie wiadomo. - mówi wymijająco Krzysztof Czabański.

Konkurs musi się zakończyć najpóźniej do 15 października. Nowy zarząd spółki ma być jednoosobowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj