Dziennik Gazeta Prawana logo

NEWS Konkurs na prezesa TVP. Poprzednik Kurskiego wbija mu szpilę na ostatniej prostej: To sztuka przepuścić tyle pieniędzy

11 października 2016, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Janusz Daszczyński
Janusz Daszczyński/Media
Jutro Rada Mediów Narodowych wybierze nowego prezesa TVP. Najmocniejszym kandydatem na to stanowisko jest dotychczasowy szef telewizji, Jacek Kurski. Po jego konkursowym wystąpieniu list do członków rady napisał były prezes TVP, Janusz Daszczyński. Padły poważne oskarżenia.

Czwórka kandydatów na stanowisko prezesa TVP w piątek przedstawiła swoje pomysły na zmiany w telewizji. Przed RMN występowali kolejno Jacek Kurski, Agnieszka Romaszewska-Guzy, Krzysztof Skowroński i Bogdan Czajkowski.

Wystąpienie obecnego szefa telewizji podsumował Janusz Daszczyński, jego poprzednik. W liście do członków rady stwierdził, że Kurski posługiwał się "powtarzanymi już wcześniej półprawdami, kłamstwami i własnymi interpretacjami faktów". - pisze Janusz Daszczyński.

Były prezes zaprzeczył, jakoby zostawił spółkę w złej kondycji finansowej. Na koniec 2015 roku w telewizyjnej kasie było ponad 77 mln zł.  -- pisze Daszczyński. I wytyka Kurskiemu, że po 9 miesiącach swojego urzędowania zamknął wynik finansowy TVP kwotą 80 mln zł na minusie.

Istotnie dziura istnieje, ale nie jest to „dziura Daszczyńskiego”, lecz „dziura Kurskiego”, która obecnie wynosi 157 mln zł (skonsumowane już 77 mln zł, jakie było w kasie na początku roku plus wydane i – według informacji Jacka Kurskiego - brakujące teraz 80 mln zł). Trzeba przyznać, że to sztuka przepuścić tyle pieniędzy w trzy kwartały - czytamy w liście.

Daszczyński wylicza błędy popełnione przez obecnego prezesa. Strata spółki wynika jego zdaniem, m.in. z niefrasobliwej polityki kadrowej obecnego zarządu, który w ciągu 9 miesięcy zwiększył zatrudnienie o około 80 etatów oraz utraty ulubieńców widzów.

Mierne i nietrafione zdaniem byłego prezesa okazały się propozycje programowe TVP. Radykalnie przeformowano też programy informacyjne i publicystyczne, co skutkowało zmniejszeniem widowni.

Daszczyński ujawnia też, że koncepcja wycofania wszelkich zasobów programowych TVP, którą Kurski pochwalił się w czasie przesłuchania przed radą, i skupienia ich w jednej platformie będącej własnością Telewizji Polskiej powstała za kadencji jego zarządu - - czytamy w liście.

Podobnie - jak twierdzi Daszczyński - sprawa ma się z planem reformy struktury telewizji.

- - dodaje.

Daszczyński przypomina też, że to on zatrudnił Wojciecha Hoflika i powierzył mu szukanie autorskich produkcji TVP. W ten sposób powstał program Nabór Ocena i Selekcja. - - zauważa Daszczyński.

Na koniec pisze o tym, że Kurski wstrzymał prace związane z zagospodarowaniem przez 
TVP przyznanych przez KRRiT w ubiegłym roku trzech slotów na MUX-8.

-- pisze na koniec Daszczyński.

Prezesa telewizji poznamy najpewniej już w środę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj