Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurski kontra byli prezesi TVP. "Niemal w każdej sprawie kłamie"

12 września 2016, 07:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jacek Kurski
Jacek Kurski/Agencja Gazeta
Poprzednicy atakują Jacka Kurskiego po jego wywiadzie dla DGP i zarzucają mu kłamstwo.

Obecny prezes TVP wytoczył ciężkie działa przeciwko poprzednim władzom telewizji. Januszowi Daszczyńskiemu, który na początku roku przekazywał mu stery w spółce, zarzucił sfałszowanie bilansu, a Juliuszowi Braunowi podpisywanie niekorzystnych umów.

– denerwuje się Juliusz Braun i rzuca oskarżenia o stosowanie „bejsbola propagandy”. W podobnym tonie wypowiada się Daszczyński, który wytyka Kurskiemu brak menedżerskiego doświadczenia i „zmyślone opowieści o rzekomej ruinie” TVP, przekonując, że 2015 r. pod względem ekonomicznym był najlepszym rokiem obrotowym w ostatnich czterech latach spółki.

Żaden z byłych prezesów nie otrzymał skwitowania za 2015 r. Braun dodatkowo może zostać oskarżony o działalność na szkodę spółki. Kurski ujawnił w wywiadzie, że TVP wysłała trzy wnioski do prokuratury.

Pierwszy z zarzutów Kurskiego dotyczy zakupu mieszkania należącego do TVP za połowę wartości przez „ważnego dyrektora”. – – mówi.

Dowiedzieliśmy się, że nabywcą ok. 80-metrowego lokum był dyrektor biura audytu i kontroli wewnętrznej TVP. W przetargu startował już wcześniej, był zainteresowany innym lokalem, ale przegrał. Za kadencji Brauna sprzedano ok. 20 mieszkań. Niemal wszystkie w tym samym bloku, obok głównej siedziby TVP. – – dotychczasowi lokatorzy, część osoby spoza TVP. Największą popularnością cieszyły się mniejsze mieszkania – mówi Braun i dodaje: –

Podobnie jak w przypadku pozostałych mieszkań, wycenił je wcześniej rzeczoznawca i na tej podstawie ustalono cenę wywoławczą.

Kolejne doniesienie dotyczy umowy, którą Braun podpisał – jak twierdzi Kurski – w trybie pozabilansowym z producentem telewizyjnym. Gwarantowała, że przychody za kreację serialu będą rosły o 10 proc. co roku. O jej istnieniu obecne władze nie miały pojęcia. Braun domyśla się, że mowa o najpopularniejszym polskim serialu, czyli „M jak miłość”. Zapewnia, że dokument nie był przez nikogo ukrywany. – – dodaje Braun.

Ostatni zarzut dotyczy umowy z Leasing Team, w ramach której 411 pracowników twórczych telewizji przeniesiono do agencji pracy tymczasowej. Kurski oskarża poprzedni zarząd, że ukrył opinię prawną z której wynikało, że umowa miała charakter pozorny i była niekorzystna dla TVP. – – twierdzi Braun. Dodaje, że związki zawodowe trzykrotnie składały wnioski do prokuratury w związku z procesem restrukturyzacji w TVP. I nie stwierdzono nigdy przestępstwa.

Ale związkowcy nie znają treści wspomnianego dokumentu i są nim bardzo zainteresowani. – – mówi Barbara Markowska, rzeczniczka związku zawodowego Wizja. Osobny proces przeciwko TVP wytoczył też ZUS. Uznał, że TVP jest nadal pracodawcą przeniesionych osób i płatnikiem składek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj