Dziennik Gazeta Prawana logo

Krystyna Pawłowicz przegrała proces z Agorą

8 czerwca 2017, 19:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz/Agencja Gazeta
Poseł PiS Krystyna Pawłowicz przegrała proces cywilny, wytoczony przez nią wydawcy "Gazety Wyborczej" za artykuł z 2013 r., który miał naruszać jej dobra osobiste.

Jak dowiedział się w czwartek dziennikarz PAP w Sądzie Okręgowym w Warszawie, w środę sąd ten oddalił pozew Pawłowicz przeciw spółce Agora SA o ochronę dóbr osobistych. Wyrok jest nieprawomocny.

Przyczyną procesu - w którym powódka domagała się od Agory SA przeprosin i wpłaty 20 tys. zł zadośćuczynienia - był artykuł Marcina Wójcika pt. "Ze mną trzeba grzecznie", zamieszczony w 2013 r. w "Dużym Formacie", dodatku do "GW".

Pozew zarzucał autorowi artykułu manipulację i tendencyjne zbieranie oraz przedstawianie materiałów, a większość przytoczonych wypowiedzi Pawłowicz była "przerobiona lub zmyślona" albo też bezprawnie ujęta jako dosłowne cytaty. Według pozwu, chodziło o odebranie jej wiarygodności w oczach wyborców. Pawłowicz bezskutecznie domagała się od autora autoryzacji swych wypowiedzi. Twierdziła też, że Wójcik ukrywał prawdziwe miejsce pracy i przedstawiał się jako dziennikarz "Gościa Niedzielnego".

Wójcik odpowiadał Pawłowicz, że rozmawiał z nią jako autor książki o ludziach, którym bliskie są idee głoszone przez o. Tadeusza Rydzyka i nie ukrywał swego prawdziwego miejsca zatrudnienia (podczas rozmów z nią był jeszcze dziennikarzem "Gościa Niedzielnego"; dopiero potem przeszedł do "GW"). Twierdził też, że poseł nie żądała autoryzacji, a jej wypowiedzi nie zostały zmanipulowane.

Jak powiedział PAP pełnomocnik Agory radca prawny Piotr Rogowski, sąd nie dopatrzył się jakiegokolwiek naruszenia dóbr osobistych powódki.- dodał.

- podkreślił Rogowski. Zaznaczył, że w ustnym uzasadnieniu sąd nie zajął się kwestią rzekomego ukrywania miejsca pracy autora, bo to był - jak się wyraził - "od początku groteskowy zarzut". - dodał prawnik.

Rogowski powiedział, że ewentualną apelację Pawłowicz "uznałby za absurdalny krok ze strony powódki".

Mimo wielokrotnych prób PAP nie uzyskała komentarza pełnomocnika powódki mec. Artura Wdowczyka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj