Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisja etyki zwróciła uwagę Pawłowicz. Posłanka PiS: Mam w nosie co ona robi, jest zbędna

21 czerwca 2017, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz/Agencja Gazeta
Komisja etyki poselskiej postanowiła zwrócić uwagę posłance PiS Krystynie Pawłowicz za jej marcową wypowiedź o uczestniczkach stołecznych pikiet z okazji Dnia Kobiet. - Mam w nosie, co robi ta komisja, jest całkowicie zbędna - skomentowała Pawłowicz.

O rozstrzygnięciu komisji etyki poselskiej poinformował w środę PAP Grzegorz Długi (Kukiz'15). powiedział poseł Kukiz'15.

Pawłowicz, pytana 8 marca w wywiadzie dla portalu Fronda.pl, co sądzi o akcji "Wiedźmy w Warszawie", organizowanej z okazji Dnia Kobiet, powiedziała: O ukaranie posłanki PiS wnosił klub PO.

Krystyna Pawłowicz oceniła w środowej rozmowie z PAP, że komisja etyki prowadzi nagonkę na posłów Prawa i Sprawiedliwości. pytała posłanka PiS.

dodała Pawłowicz. Zapowiedziała, że będzie składać kolejne odwołania od kar nakładanych na nią przez komisję etyki.

Poinformowała jednocześnie, że we wtorek złożyła odwołanie od poprzedniej uchwały komisji etyki, która 7 czerwca zwróciła jej uwagę za zachowanie w stosunku do Kingi Gajewskiej-Płochockiej z PO. Posłanka Platformy zarzuciła Pawłowicz, że 16 grudnia ub. roku użyła na sali plenarnej wobec niej przemocy. - relacjonowała wówczas Gajewska-Płochocka.

Pawłowicz odnosząc się do zarzutów posłanki PO, oceniła 7 czerwca, że jej zachowanie było "ustawką". Według niej, Gajewska-Płochocka "przyszła z aparatem, filmowała, prowokowała i nie dała przejść". - mówiła Pawłowicz.

Komisja etyki - według czerwcowej relacji posła Długiego - uznała, że mimo tego, iż sytuacja była spowodowana zachowaniem Gajewskiej - "nie powinna się posuwać do wywalczenia swoich praw za pomocą kontaktu fizycznego". Zaznaczył, że komisja nie podjęła uchwały w sprawie zachowania Gajewskiej, oceniła jednak, że "takie prowokacyjne filmowanie na sali i blokowanie przejścia też nie było na miejscu". dodał polityk Kukiz'15.

Długi poinformował ponadto w środę PAP, że komisja etyki postanowiła też umorzyć sprawę wypowiedzi wiceszefa klubu PiS Marka Suskiego z marcowego wywiadu dla radiowej "Trójki". Polityk PiS zapytany o sens wystawiania kandydatury europosła Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej, uzasadniał: mówił poseł PiS.

O ukaranie Suskiego wnioskowały: klub PO, posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz oraz Fundacja Akcja Demokracja. Komisja nie przychyliła się jednak do argumentacji autorów skarg. wyjaśnił poseł Grzegorz Długi w rozmowie z PAP.

Komisja etyki, po rozpatrzeniu sprawy i stwierdzeniu naruszenia przez posła zasad etyki poselskiej, może w drodze uchwały: zwrócić posłowi uwagę, udzielić posłowi upomnienia lub udzielić nagany. Uchwały komisji podaje się do wiadomości publicznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj