Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak zatrzymać emisje z torfowisk? Prosta zmiana może zamienić pola w pochłaniacze CO2

22 lutego 2026, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W Polsce największe kontrowersje budzi odbudowa torfowisk
Jak zatrzymać emisje z torfowisk? Prosta zmiana może zamienić pola w pochłaniacze CO2/ShutterStock
Torfowiska to jedne z największych naturalnych magazynów węgla na Ziemi. Jednak gdy są osuszane pod uprawy, zamiast chronić klimat – zaczynają emitować duże ilości dwutlenku węgla. Najnowsze badania z północnej Norwegii pokazują, że rozwiązanie może być zaskakująco proste: wystarczy podnieść poziom wody.

Torfowiska – naturalne „banki węgla”

W naturalnych warunkach torfowiska są silnie nawodnione i ubogie w tlen. Dzięki temu martwe szczątki roślin rozkładają się bardzo wolno i przez tysiące lat gromadzą się w postaci torfu. W ten sposób ogromne ilości węgla zostają trwale związane w glebie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy torfowiska są osuszane na potrzeby rolnictwa. Spadek poziomu wód gruntowych powoduje napływ tlenu do warstw torfu. Mikroorganizmy zaczynają intensywnie rozkładać nagromadzoną materię organiczną, uwalniając węgiel w postaci CO2 – gazu cieplarnianego, który przez setki lub tysiące lat był bezpiecznie zmagazynowany.

Eksperyment na dalekiej północy

Naukowcy z Norweskiego Instytutu Badań nad Bioekonomią (NIBIO) przeprowadzili dwuletnie badania terenowe w dolinie Pasvik, na jednym z najbardziej na północ położonych uprawianych torfowisk świata.

Na polu badawczym testowano różne warunki gospodarowania, w tym różne poziomy wód gruntowych, różne dawki nawozów, różną częstotliwość koszenia. Automatyczne urządzenia przez cały sezon wegetacyjny, kilka razy dziennie, mierzyły emisje trzech najważniejszych gazów cieplarnianych: dwutlenku węgla (CO2), metanu (CH4), podtlenku azotu (N2O). To ważne, ponieważ każdy z tych gazów reaguje inaczej na zmiany wilgotności gleby.

Kluczowy wynik: wyższa woda, niższe emisje

Gdy pole było silnie odwodnione, emisje CO2 były wysokie – porównywalne z innymi uprawianymi torfowiskami w Europie. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy poziom wód gruntowych podniesiono do 25–50 cm poniżej powierzchni gleby: emisje CO2 gwałtownie spadły, emisje metanu i podtlenku azotu pozostały niskie, w niektórych warunkach pole pochłaniało więcej CO2, niż emitowało. Oznacza to, że odpowiednie nawodnienie może przekształcić użytkowane rolniczo torfowisko z źródła emisji w niewielki pochłaniacz węgla.

Dlaczego to działa szczególnie dobrze na północy?

Podniesienie poziomu wody ogranicza dostęp tlenu w glebie, co spowalnia rozkład torfu. Jednocześnie rośliny stają się nieco mniej aktywne, ale całościowy bilans węgla i tak się poprawia. Kluczową rolę odgrywa tu specyfika północnego klimatu: niskie temperatury spowalniają aktywność mikroorganizmów, długie, jasne letnie dni (i noce) wydłużają czas fotosyntezy. Badania pokazały jednak, że gdy temperatura gleby przekracza około 12°C, rozkład materii organicznej przyspiesza, a emisje CO2 i metanu rosną. Ocieplenie klimatu może więc częściowo osłabić pozytywny efekt wysokiego poziomu wód.

Rolnictwo a klimat: trudna równowaga

Badacze sprawdzili również wpływ praktyk rolniczych.

Nawożenie

  • zwiększało produkcję biomasy,
  • nie powodowało wyraźnego wzrostu emisji gazów cieplarnianych.

Koszenie

miało większe znaczenie. Usuwanie trawy oznacza wynoszenie z pola związanego w niej węgla. Przy bardzo częstych zbiorach może to prowadzić do stopniowej utraty węgla z systemu – nawet przy wysokim poziomie wód.

Dlatego eksperci podkreślają, że poziom wody, nawożenie i strategia zbiorów powinny być planowane łącznie.

Jednym z obiecujących kierunków jest paludikultura – uprawa roślin przystosowanych do podmokłych warunków, bez konieczności osuszania torfowisk.

Jedno pole, różne wyniki

Ciekawym wnioskiem z badań było duże zróżnicowanie emisji nawet w obrębie jednego pola. Niektóre fragmenty pochłaniały CO2, inne emitowały go w dużych ilościach. To ważna informacja dla polityki klimatycznej – uśrednione wskaźniki emisji mogą nie oddawać rzeczywistej sytuacji. Potrzebne są dokładniejsze pomiary i bardziej precyzyjne zarządzanie wodą, dostosowane do lokalnych warunków.

Co z tego wynika?

Badania pokazują, że:

  • odpowiednie nawodnienie może znacząco ograniczyć emisje z torfowisk rolniczych,
  • w chłodnym klimacie efekt ten może być szczególnie silny,
  • właściwe zarządzanie wodą może stać się jednym z najskuteczniejszych i stosunkowo prostych działań klimatycznych w rolnictwie.

W czasach, gdy szukamy sposobów na redukcję emisji, torfowiska mogą przestać być problemem – a stać się częścią rozwiązania.

Źródło: Norwegian Institute of Bioeconomy Research (Norweski Instytut Badań nad Bioekonomią)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj