Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosmitów trzeba szukać na Ziemi

17 lutego 2009, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zapomnijcie o Marsie, zapomnijcie o planetach poza Układem Słonecznym. Obcych form życia należy szukać na Ziemi - powiedział podczas prestiżowej konferencji naukowej amerykański profesor Paul Davies. Co więcej, wyjaśnił nawet, gdzie dokładnie.

Poszukiwanie nieznanego życia jest jednym z tematów najbardziej ekscytujących naukowców. Powody są dwa - po pierwsze znamy już ponad 300 planet poza Układem Słonecznym, z których każda może być kolebką życia. Po drugie, wielkość kosmosu sugeruje istnienie miliardów obcych planet, a więc jest tym bardziej prawdopodobne, że .

Choć mówiąc o kosmitach zazwyczaj wyobrażamy sobie istoty z czułkami, raczej . Naukowcy spodziewają się znaleźć w kosmosie najwyżej mikroskopijne mikroorganizmy. Za rok takich właśnie mikrobów (lub ich śladów) będzie szukał na Marsie łazik Mars Science Laboratory.

Być może jednak kierunek poszukiwań kosmitów jest całkowicie błędny. Tego zdania jest Paul Davies, amerykański astrofizyk szefujący projektowi BEYOND Center for Fundamental Concepts in Science. "" - twierdzi naukowiec. "Ono może być tuż przed naszym nosem. A nawet w nim".

Zdaniem Daviesa, życie niekoniecznie musiało wyewoluować tylko raz. Być może powstawało wielokrotnie, a przy tym niekoniecznie w kosmosie, tylko właśnie na Ziemi. Ci . A konkretnie - nie szukał form życia, w którym jedna z podstawowych jego cegiełek (węgiel, wodór, tlen lub fosfor) została zastąpiona przez inny pierwiastek. Na przykład przez arsen, którego naturalnym źródłem są erupcje wulkanów i który występuje także w postaci związków chemicznych i minerałów w trudno dostępnych częściach naszej planety.

Według Daviesa, . Przede wszystkim zaś spenetrować te obszary, które wydają nam się zbyt nieprzyjazne, aby cokolwiek mogło tam przetrwać. A więc pustynie, słone jeziora, głębiny morskie, gdzie ciśnienie jest tak duże, że woda może mieć temperaturę powyżej 100 stopni. Tam właśnie może istnieć, jak to nazwał astrofizyk, "życie w cieniu". "Moglibyśmy rozpocząć <misję na Ziemię>" - mówi Davies. "Jest cała masa miejsc, gdzie powinniśmy się rozejrzeć".

- silnie zanieczyszczone jezioro w Kalifornii, w którym stężenie arsenu znacznie przekracza normy. "Stworzenia, których szukamy, niekoniecznie muszą być zbudowane z arsenu" - mówi Davies. "Wystarczy, że wykorzystują go do wytwarzania energii, a potem znów się go pozbywają" - dodaje. Nie wiadomo jednak, jak miałoby się to odbywać, choć pewne jest, że tego rodzaju mikroby miałyby zupełnie inną biochemię.

Może być jednak i tak, że . Wtedy odnalezienie ich wymagałoby gruntownego przefiltrowania np. wody morskiej. Odsiewając wszystko, co znamy, być może natrafilibyśmy również na coś nietypowego. Na przykład stworzenia zawierające wprawdzie DNA czy RNA, ale o lekko zmienionym kodzie genetycznym lub innej budowie aminokwasów.

"Osobiście jestem zainteresowany wykazaniem, że " - wyjaśnia naukowiec. "Gdyby udało się to stwierdzić, znaczyłoby to, że może się rodzić w kosmosie cały cza" - przekonuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj