Jak pyznaje Arkady Fiedler, syn znanego podróżnika i pisarza, autora książki opisującej losy polskich pilotów, problemem w tworzeniu modelu nie są pieniądze, ale czas potrzebny na Pierwotnie odsłonięcie planowano na tegoroczny wrzesień - w 69. rocznicę głównych walk o Anglię w 1940 roku.
"Kiedy zabieraliśmy się do pracy wydawało się nam to prostsze. Jednak robienie poszczególnych elementów w taki sposób, by zabiera znacznie więcej czasu. Tu nie może być żadnych wariacji na temat, których musimy się trzymać. Robimy pierwszy samolot, jak będziemy robić kolejny, to pewnie pójdzie nam łatwiej" - powiedział.
Jak dodaje, gotowe są już Wkrótce wykonawcy zabiorą się za wykonanie Cały samolot zostanie wykonany z żywicy.
"Długość kadłuba będzie wynosiła około 9,5 m, rozpiętość skrzydeł - ponad 12 metrów. Zachowamy Będą widoczne wszystkie Samolot Hurricane Mk I zostanie pomalowany na wzór i będzie nosił oznaczenia samolotu Witolda Urbanowicza. To będzie - przyznaje.
"Chcemy zainteresować naszym przedsięwzięciem ambasadora Wielkiej Brytanii - to w końcu Hurricane - angielska rzecz. Chcemy nadać odsłonięciu odpowiedni wydźwięk. Jest tendencja do zapominania takich rzeczy, podczas gdy powinniśmy się nimi chwalić, bo akurat tutaj - powiedział.
(ur. 1894 w Poznaniu - zm. 1985 w Puszczykowie) to jeden z najbardziej znanych polskich podróżników i pisarzy. W swoim 90-letnim życiu odbył 30 wypraw i podróży. W dorobku ma 32 książki wydane w 23 językach i ponad 10-milionowym nakładzie. Wśród nich są m.in. "Ryby śpiewają w Ukajali", "Orinoko", "Kanada pachnąca żywicą".
Książka "Dywizjon 303" doczekała się prawie w tym pięciu w wydawnictwach podziemnych. Po raz pierwszy wydana w Anglii w 1940 roku, w Polsce ukazała się dopiero sześć lat później.