Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie powiodła się ostateczna próba nawiązania łączności z łazikiem. To koniec misji Opportunity

15 lutego 2019, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
replika łazika Opportunity
replika łazika Opportunity/Shutterstock
Agencji NASA nie powiodła się ostatnia próba nawiązania łączności z marsjańskim łazikiem Opportunity, który zamilkł przed 8 miesiącami. Niezwykle intensywna burza pyłowa, która trwała przez wiele miesięcy, zablokowała dostęp promieni Słońca do baterii słonecznych pojazdu.

W rezultacie Opportunity utracił źródło zasilania i wszystkie instrumenty naukowe na jego pokładzie przestały pracować. Baterie najprawdopodobniej nadal pokryte są grubą warstwą pyłu. Inżynierowie NASA wysłali końcową serię sygnałów, które miały zrestartować komputer pokładowy. Wcześnie wysłano już do łazika ponad 1000 sygnałów, na które jednak nie odpowiedział. Jednak Opportunity nie odpowiedział i został oficjalnie uznany za stracony - po 15 latach od wylądowania na Czerwonej Planecie.

Członkowie zespołu kierującego misją przystąpili już do podsumowywania jego osiągnięć, które są niemałe. Opportunity był najdłużej działającym na Marsie aparatem wysłanym z Ziemi. Dokonał wielu pionierskich badań, m. in. potwierdził, że na powierzchni Marsa była kiedyś woda i wykonał tysiące zdjęć. Ustanowił też rekord dystansu pokonanego na powierzchni innego ciała niebieskiego - przejechał ponad 45 km.

Bliźniaczy łazik Spirit, który prowadził badania po drugiej stronie planety, został uznany za stracony w 2011 r. po tym jak utknął i zakopał się w piasku. Również z nim łączność urwała się. Oba łaziki wielkości wózka golfowego działały wielokrotnie dłużej niż spodziewali się naukowcy. Sądzono, że będą działać przez okres ok. 3 miesięcy. Spirit i Opportunity wylądowały na Marsie w styczniu 2004 r. Wystartowały z przylądka Canaveral w odstępie miesiąca w 2003 r.

Jak powiedział kierownik projektu John Callas pożegnanie z Opportunity było równie trudne jak ze Spiritem. - przyznał. Dodał, że zespół i tak miał dużo szczęścia bowiem przez wyjątkowo długi okres Oppotunity zdołał przetrwać marsjańskie burze piaskowe, które co kilka lat obejmują całą planetę.

Jego zastępczyni Abigail Fraeman miała zaledwie 16 lat i była uczennicą szkoły średniej kiedy Opportunity wylądował na Marsie. Zainspirowana tym wydarzeniem postanowiła zostać planetologiem, później dołączyła do naukowców pracujących w ośrodku NASA w Pasadenie (Kalifornia) i została zastępczynią kierownika projektu.- powiedziała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj