Kosmiczna wycieczka miliardera Richarda Garriotta, twórcy kultowej gry komputerowej "Ultima Online", szczęśliwie dobiegła końca. Kapsuła statku Sojuz bezpiecznie wylądowała na Ziemi, w wyznaczonym punkcie w Kazachstanie. Spełniło się życiowe marzenie Garriotta - podążył w Kosmos śladem ojca - Owena, który na stacji kosmicznej Skylab spędził dwa miesiące.
Garriott był szóstym kosmicznym turystą w historii ludzkości. W przeciwieństwie do swoich poprzedników nie poleciał w Kosmos tylko dla przyjemności. "Większość życia pracowałem nad tym, aby loty w kosmos były dostępne dla zwykłych ludzi" - opowiadał DZIENNIKOWI Garriott. "Teraz jestem jednym z największych udziałowców firmy Space Adventures, która zdołała tego dokonać".
Garriott nie wyjaśnił jednak jednej rzeczy - tego, że lot na Międzynarodową Stację Kosmiczną kosztuje, bagatelka, 35 milionów dolarów. A to ogranicza liczbę "zwykłych" ludzi, którzy z takiej przyjemności mogą skorzystać...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl