Astronomowie zacierają ręce z radości i przecierają soczewki teleskopów. Szykują się na rzadkie zjawisko kosmiczne. W nocy z 27 na 28 maja Neptun i Jowisz zbliżą się do siebie na tyle, że będzie można zobaczyć Neptuna za pomocą... zwykłej lornetki.
Fachowo nazywa się to koniunkcją. Obie planety ustawią się na niebie w ten sposób, że z Ziemi będą widziane niemal w jednej linii. - informuje doktor Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego Polskiej Akademii Nauk.
To sprawia, że - większego cztery razy od Ziemi gazowego olbrzyma, który krąży zbyt daleko od Słońca, by świecić jasnym blaskiem.
Ze zlokalizowaniem Jowisza nie powinno być najmniejszych problemów. Jest jednym z najjaśniejszych obiektów na niebie (prawie trzy razy jaśniejszy od najjaśniejszej gwiazdy Syriusza) i świecił będzie nad ranem 28 maja niespełna 20 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem na granicy gwiazdozbiorów Koziorożca i Wodnika. .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl