Hel jest wyjątkowo lekkim i niereaktywnym pierwiastkiem. Łatwo przedostaje się do atmosfery, a następnie ucieka w przestrzeń kosmiczną. Z tego względu bardzo rzadko można go znaleźć na powierzchni naszej planety. Tym bardziej zdumiewające było odkrycie naukowców. Na ten moment nie wiadomo, jaka ilość pierwiastka może być uwięziona pod naszymi stopami. Skąd hel w ogóle znalazł się w tym miejscu?

Reklama

Niezwykłe odkrycia na Ziemi Baffina i Islandii

Pierwiastek został pochłonięty przez naszą planetę na samym początku jej powstania. Zdaniem badaczy w ciągu miliardów lat większość helu powinna zostać usunięta podczas erupcji wulkanów i wydostawania się lawy. Tymczasem naukowcy znaleźli jego ślady w stosunkowo świeżych wulkanicznych skałach. Pierwiastek mógł pochodzić z ziemskiego płaszcza, który jeszcze nie pozbył się pozostałości helu z czasów formowania się planety. Druga teoria zakłada, że gaz przedostał się na powierzchnię w wyniku przecieku z ziemskiego jądra.

Najwyższe stężenia helu znaleziono w lawach bazaltowych na kanadyjskiej Ziemi Baffina. Zdaniem geologów nie ma możliwości, aby gaz pojawił się tam w wyniku zanieczyszczenia atmosfery. Wszystko wskazuje na to, że jego pochodzenie jest dużo bardziej starożytne niż może się nam wydawać.

Co ciekawe, kilka lat temu geochemik z Woods Hole Oceanographic Institution odkrył bardzo wysokie stężenie izotopów helu w lawach zebranych na Islandii. Znajdowały się one na odcinku skorupy położonym nad pasem szczególnej aktywności płaszcza ziemskiego. Już wtedy pojawiły się teorie, że hel mógł przedostać się na powierzchnię z jądra planety.

Naukowcy na tropie tajemnic jądra Ziemi

Najnowsze analizy wskazują, że przeczucia naukowców mogły być słuszne. Przeprowadzone badania wulkanicznych skał z Ziemi Baffina i otaczających wysp wykazały najwyższe zarejestrowane do tej pory stężenie helu. Prawdopodobnie przenikał on z zewnętrznego jądra do płaszcza, gdzie mógł wzrastać przez dziesiątki tysięcy lat. Potwierdzeniem tej tezy jest wysoki poziom izotopów innego szlachetnego gazu, a mianowicie neonu. On również był obecny w jądrze w czasach kształtowania się naszej planety.

Reklama

Naukowcy przeprowadzili symulacje termodynamiki, ciśnień i składu wnętrza Ziemi. Na ten moment wszystko wskazuje, że rezerwy szlachetnych gazów były chronione w jądrze podczas kształtowania się planety. Z czasem zaczęły jednak przeciekać do otaczającego je płaszcza. Jądro ziemskie jest jednym z najbardziej tajemniczych miejsc. Dostęp do niego jest ukryty za tysiącami kilometrów gęstej, gorącej skały. Ewentualne przecieki stanowią zatem cenne źródło informacji dla naukowców. Dzięki nim być może uda się zbadać procesy zachodzące w środku Ziemi oraz dowiedzieć więcej na temat powstawania planet.