Już w czwartek rano Merkury i Saturn zbliżą się do siebie na niespełna pół stopnia, a więc dystans porównywalny z wielkością tarczy Księżyca. Pięć stopni ponad nimi będzie świecić bardzo jasna Wenus.
Dobę później konfiguracja się lekko zmieni. Merkury i Saturn oddalą się od siebie na odległość ponad jednego stopnia, a Wenus będzie nadal świecić nad nimi. Podobnie będzie jeszcze dzień później. Rankiem 11 października, Saturn będzie mniej więcej po środku pomiędzy Merkurym i Wenus, a następnego poranka znajdzie się już tylko ponad stopień od Wenus.
W najbliższych dniach Słońce wschodzi około godziny 6.50 naszego czasu, a więc na obserwacje najlepiej wyjść godzinę przed wschodem, czyli w okolicach godziny 6 rano. Całe trio planet będzie wtedy świecić bardzo nisko, bo od 5 do 10 stopni nad wschodnim horyzontem.
- radzi astronom