Dziennik Gazeta Prawana logo

Brazylijska telenowela w komisji śledczej

17 lutego 2010, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
W komisji hazardowej przyszedł czas na dwoje bohaterów spełniających wszelkie kryteria brazylijskiej telenoweli: młodzi, piękni, ustosunkowani - w matni niesprzyjających okoliczności. I okropnie nieszczęśliwi. Córka Ryszarda Sobiesiaka i asystent ministra Drzewieckiego grają role niczym z brazylijskiej telenoweli - pisze Zuzanna Dąbrowska.

Ona, wykształcona, subtelna, ambitna i piękna - za cel zeznań postawiła sobie udowodnienie własnej niewinności w kontekście mrocznej działalności ojca Leoncia, przepraszam, Ryszarda Sobiesiaka. On, pełen inicjatywy, życzliwy dla bliźnich i otwarty na ich problemy - musi dziś dokonać dramatycznego wyboru, rzucony przez wzburzone fale polityki na forum komisji hazardowej. A wybór jest taki: bronić własnych interesów i osoby kosztem prowadzącego niejasne interesy, bezwzględnego dawnego szefa czy zachować wyniosłe milczenie, licząc, że taka postawa zaprocentuje jeszcze w przyszłości i życzliwe ręce dawnych kolegów, znów pomogą wdrapać się na pokład.

Magdalena Sobiesiak spełnia wymogi mydlanego gatunku nie tylko zewnętrznie, ale także wewnętrznie: sposobem myślenia, mentalnością, starannie pielęgnowaną niewiedzą w sprawach jej dotyczących, prowadzonych przez ojca. Jest klasyczna bohaterką z półki "księżniczka na szklanej górze". Wszystko wokół niej dzieje się samo, ptaszki przynoszą nową suknię, utkaną przez sympatyczne pajączki. A dzieje się tak nie dlatego, że tata-król za tym stoi, tylko dlatego, że księżniczka ma jak najlepsze kompetencje i dyplom MBA. A jeśli to jednak tata? O niczym takim księżniczka wiedzy nie posiada. Co więcej, żyje w błogim złudzeniu że podejmuje samodzielne decyzje. I nie widzi absolutnie nic złego w tym, że swoje pochodzenie i kontakty wykorzystuje do zwiększenia szans w konkursie na wysokie stanowisko w państwowej firmie.

Bo chyba to właśnie w zeznaniach córki biznesmena uderzyło mnie najbardziej: brak świadomości konieczności istnienia pewnych standardów w życiu publicznym. W całej procedurze: podsyłania jej CV przez tatę do kolegów na stanowiskach, szukanie jej przez nich dobrej posady, spotkania z asystentem ministra w celu "sprawdzenia czy złożone na konkurs papiery są w porządku", konflikt interesów prywatnego biznesu i państwowego monopolisty Totalizatora Sportowego - w tym wszystkim Magdalena Sobiesiak nie widzi niczego niestosownego.

Zaczynając we wtorek przed komisją swoją swobodną wypowiedź, córka biznesmena oświadczyła z goryczą: staję tu dziś, bo nazywam się Sobiesiak. Temu stwierdzeniu trudno odmówić słuszności. Bo przecież właśnie dlatego traktowana była inaczej niż reszta śmiertelników, dlatego wszystko się jej słało pod nogi pomagając mocno stąpać po świecie polityki i biznesu. Ale tego już z czubka szklanej góry zapewne nie sposób dostrzec.

czytaj dalej

Marcin Rosół, asystent ministra Drzewieckiego, dwoił się i troił, by zlecenie swojego szefa, co do pracy dla córki Sobiesiaka zrealizować. Pisał maile, spotykał się z zainteresowaną i decydentami. Czy ostrzegł córkę biznesmena o akcji CBA? Nie bardzo wierzę, że uda się to komisji ustalić. Można jednak śmiało powiedzieć, że Rosół wzorowo wykonywał swoje obowiązki adiutanta.

Ale trzeba pamiętać, że adiutant to niewdzięczna funkcja. W imieniu szefa człowiek musi wykonywać różne niebezpieczne misje, brać na siebie odpowiedzialność za wszelkie wpadki. W dodatku, jeśli zacznie się tłumaczyć, że to nie on, to szef jest oskarżany o bark lojalności i nikt więcej takiego adiutanta nie zwerbuje. Nawet śledczy, jeśli dadzą szczeremu adiutantowi wiarę i nagrodzą zmniejszeniem kary, szacunku dla niego mieć nie będą. Dlaczego? Bo adiutant wykonując podejrzane polecenia szefa robi to świadomie, w nadziei na awans. Czyli wie, że ryzykuje głową i skwapliwie korzysta z uroków władzy.

Dziś stanie przed komisją i za te uroki będzie musiał zapłacić. I tylko od niego zależy jaką formę płatności wybierze.

Autorka jest komentatorką Programu I Polskiego Radia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj