Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk nie powinien myśleć o prezydenturze

5 czerwca 2008, 23:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zaremba Komisje śledcze straciły sens
Zaremba Komisje śledcze straciły sens/Inne
Jeśli premier uzna, że prezydentura warta jest wszystkiego innego, pokaże, że polska polityka zbyt często upodobnia się do zabawy dużych chłopców - pisze w DZIENNIKU Piotr Zaremba.

„Nie mam takich planów, ale nie mówię nie” - tak można streścić odpowiedź Bronisława Komorowskiego. Radio RMF spytało go, czy chciałby startować na prezydenta. A on niby przypomniał, że naturalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na głowę państwa jest Donald Tusk. Ale opatrzył to przypomnienie słówkiem „raczej”. Typowa dyplomacja polityczna. A ja niedyplomatycznie chciałbym, aby główni aktorzy tej gry z publicznością zdeklarowali się jak najszybciej. Przede wszystkim premier Tusk, bo marszałek ma rację: wydawał się on naturalnym kandydatem.

Tyle że ostatnio PO zaczęła słać sygnały, że Tusk się waha, że zasmakował w realnej premierowskiej władzy i nie chce jej zamieniać na błyskotkę, jaką jest prezydentura. To dlatego dziennikarz RMF pytał Komorowskiego o jego zamiary. Możliwe, że marszałek zna plany Tuska, choć bardziej prawdopodobne, że oddalony od realnego centrum władzy próbuje je zgadnąć. Nie wykluczałbym i tego, że lider PO z prezydentury wcale nie zrezygnował, ale uznał, że warto uniknąć stałej dyskusji o tym, czy kierowanie rządem to tylko narzędzie, a celem jest pałac na Krakowskim Przedmieściu zajmowany przez Lecha Kaczyńskiego. Bo w tej chwili stale ktoś to Tuskowi przypomina.

Gdybym miał obstawiać własne pieniądze, twierdziłbym, że premier nadal myśli z pożądaniem o najwyższym – symbolicznie najwyższym – urzędzie. Za dużo zainwestował w walkę o tę błyskotkę, za bardzo do niego pasuje swoim temperamentem. W polityce na ogół zdarza się to, co wszyscy odbierają za naturalne i oczekiwane. Scenariusze awaryjne pojawiają się niezwykle rzadko.

I to mnie martwi. Bo pytanie, czy strategia rządu nie została podporządkowana tamtemu celowi, nie jest wymyślone przez opozycję. Aspirant do prezydentury z powszechnych wyborów to przynajmniej w polskich warunkach miękki, ustawicznie kalkulujący szef rządu, który unika jakiegokolwiek ryzyka. Oczywiście współczesna polityka, zakorzeniona coraz bardziej w marketingu, coraz mniej polegająca na przewodzeniu własnemu narodowi, jest w ogóle bardzo wykalkulowana. Ale zgódźmy się: nawet dziś zachodni mężowie stanu rządzą, bo dostali do tego mandat od wyborców, a nie po to, aby za dwa lata uzyskać – celowo przesadzam – prawo do przecinania wstęg i nadawania orderów.

Znam kontrargumenty Platformy. Te egoistyczne: powszechne wybory prezydenckie to okazja do promowania partii, a kto wypromuje ją skuteczniej niż obdarzony medialną charyzmą przywódca? I te bardziej państwowe: siła prezydenckiego weta powoduje, że ten urząd jest jednak potrzebny partii, która chce dokonać dalekosiężnych reform. Jest kwestią otwartą, czy niepozbawiony naturalnych zalet Bronisław Komorowski udźwignąłby ciężar prezydenckiej kampanii. A jeśli ktoś chce coś w Polsce zrobić, powinien mieć własnego prezydenta.

Tylko że to argumentacja obosieczna – bo zabiegi o prezydenturę mogą sprzyjać unikaniu nawet przymiarek do najtrudniejszych reform. A przede wszystkim nieustannie odwracać uwagę szefa rządu, który – wbrew twierdzeniom niektórych komentatorów w Polsce – nie powinien się ograniczać do drobnych kroczków i tworzenia miłej atmosfery. Jeśli Tusk uzna, że prezydentura warta jest wszystkiego innego, pokaże, że polska polityka zbyt często bywa podobna do zabawy dużych chłopców. Zabawy ołowianymi żołnierzykami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj