Pochylamy się nad każdą śmiercią. Ale każdy żołnierz jechał na misję dobrowolnie i pełnił bardzo ważną dla Polski służbę. Dzięki ich zaangażowaniu Polska znacznie wzmocniła swoją
pozycję na arenie międzynarodowej i intensywnie uczestniczy w tej chwili w międzynarodowej grze jako bardziej znaczący partner. Polsce udało się osiągnąć wiele politycznych celów, które
sobie stawiała – to niewątpliwie sukces misji irackiej.
Po pierwsze zacieśnienie współpracy z Amerykanami, po drugie wzmocnienie naszej pozycji w świecie, po trzecie przyspieszenie modernizacji naszych sił zbrojnych. Około 15 tys. żołnierzy,
którzy przeszli przez Irak, to doskonale przeszkolona i przygotowana część polskiej armii. To siła napędowa dla zmian w naszym wojsku. Bo nie sposób na poligonach przećwiczyć armię tak,jak
na misjach.
Za to odpowiadają poprzednie rządy, zwłaszcza gabinet Leszka Millera. Politycznych umiejętności lewicowy rząd mógłby się uczyć od Turcji, która za zgodę na użycie swojego terytorium do
akcji w Iraku wytargowała niezłe pieniądze. W 2003 roku polski rząd żadnych takich warunków nie postawił. A Amerykanie cenią tylko tych, którzy cenią samych siebie. Brak korzyści
ekonomicznych stanowi ciemną stronę tej misji.
Podejście rządu Leszka Millera było naiwne, i tyle.
Gdyby było takie zaproszenie ze strony USA, rozmawialibyśmy tak jak przy okazji tarczy antyrakietowej.
Przyjmując zasadność takiej misji, mówilibyśmy jednocześnie o oczekiwaniach.
Nie mamy nadmiernie rozbudzonych aspiracji. One są na miarę pozycji międzynarodowej Polski. Nie jesteśmy mocarstwem, jesteśmy liczącym się krajem w Europie. Gdyby się odwołać do Zbigniewa
Brzezińskiego sprzed lat, można by powiedzieć, że znaczenie Polski w Europie Środkowej jest kluczowe z punktu widzenia polityki amerykańskiej, że bez takiego sojusznika Amerykanom będzie
trudno uprawiać politykę w Europie Wschodniej.
Poprzez uczestnictwo w misjach zagranicznych Polska awansowała do I ligi. A ta pozycja umożliwia dbanie o nasze interesy w różnych organizacjach międzynarodowych. Dzięki temu możemy dziś np.
liczyć na utworzenie w Polsce ważnej instytucji natowskiej.
To ostatni etap naszego pobytu w Iraku. Ale nasi żołnierze będą wciąż jeździć na patrole, tylko że ich głównym zadaniem będzie przygotowanie zamknięcia misji. Kilkudziesięciu naszych
ekspertów, którzy po 31 października będą działać w ramach misji NATO, będzie przygotowywać irackie siły bezpieczeństwa do pełnienia swoich zadań.