Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent zaszkodził wnuczce

10 marca 2009, 11:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antymodernizacyjny poważny błąd - tak profesor Marcin Król komentuje weto prezydenta wobec ustawy umożliwiającej posłanie sześciolatków do szkół. "Decyzja prezydenta jest szkodliwa dla jego własnej wnuczki i jej rówieśników" - mówi Król DZIENNIKOWI. Wskazuje przy okazji na własne doświadczenia związane z wcześniejszym rozpoczęciem edukacji.

Prezydent zawetował ustawę umożliwiającą sześciolatkom pójście do szkół. Dlaczego to zrobił? Naprawdę nie wiem i nie rozumiem.

>>> Michalski: Najgłupsze weto tej prezydentury

Ustawa nie niesie ze sobą bowiem żadnych zagrożeń. Nie ma w rozwiązaniach w niej zawartych nic niebezpiecznego. Mogę jedynie podejrzewać, że sądzą, że społeczeństwo jest głupie i złapie się na tanie chwyty w stylu: ustawa jest zła dla biednych. Otóż nie jest. Myślę, że biedne matki też chciałyby posłać wcześniej dzieci do szkoły, by móc zarabiać pieniądze.

Kryzys gospodarczy to nie jest dobry czas na taką reformę - argumentował prezydent. A co ma jedno do drugiego?! Nic. Dużo szkół już jest przygotowanych na przyjęcie sześciolatków. Część naturalnie nie i nie będzie. Ale dlatego ustawa jest skonstruowana tak, że nie ma przymusu posyłania sześcioletnich dzieci do szkół.

Lech Kaczyński chwalił się, że ma wnuczkę, która ma sześć lat. Ale widać nawet wnuczka nie pomogła podjąć dobrej decyzji. Weto wobec tej ustawy to zła informacja dla niej i jej rówieśników. Niepotrzebnie zaszkodził sam sobie. Niemal w całej Europie przyjęta już jest zasada, że dzieci edukację szkolną zaczynają od sześciu lat. W Polsce szkoła ciągnie się bardzo długo. Sytuację, w której szkołę kończy się w wieku 19 lat, jest absurdalna. Wcześniej rozpoczęta edukacja to wymierne korzyści.

>>> Zaremba: Nie eksperymentujmy na dzieciach

Wiem coś o tym z własnego doświadczenia. Rodzice musieli tylko złożyć podanie. I tak szkołę skończyłem w wieku 17 lat. Miałem dwa lata do przodu wobec innych. Idąc do szkoły w wieku sześciu lat, można skończyć studia, mając 22, zrobić doktorat, mając 27 lat. Dziś doktoranci zaczynają, mając 27, a to jest czas, kiedy pojawia się żona, dzieci i doktorat przeciąga się w nieskończoność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj