Dziennik Gazeta Prawana logo

Mądre narody stawiają w kryzysie na edukację

10 marca 2009, 20:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mądre narody stawiają w kryzysie na edukację
Inne
"Apelowałam do prezydenta, byśmy o edukacji myśleli jako o wspólnej narodowej sprawie. (...) Nie zgadzam się, że powinniśmy czekać, aż minie kryzys, tym bardziej że nie wiemy, ile on potrwa" - tak minister edukacji Katarzyna Hall komentuje decyzję prezydenta. Lech Kaczyński zawetował ustawę, która obniża wiek szkolny.


Katarzyna Hall*: Oczywiście.


Świat nie jest idealny i zawsze będą szkoły lepiej i gorzej przygotowane. Najważniejsi dla powodzenia tej reformy są jednak dobrze przygotowani nauczyciele, którzy podchodzą do dzieci z sercem. Wiem, że jest ich dużo, i dzieci w zerówkach nie będą traciły czasu na obowiązkowej repecie tego, co już potrafią. Oczywiste, że będą oni podchodzić do programu elastycznie i każde dziecko traktować indywidualnie. Wspierać maluchy np. w ćwiczeniach wymowy, sprawności rączki, czy organizować więcej gier i zabawach uspołeczniajacych. Chodzi o to, by zaoszczędzić maluchom stresów na starcie. Dziś niektóre dzieci są świetnie przygotowane w płatnych przedszkolach, publicznych i niepublicznych. Inne do przedszkoli trafiają dopiero jako sześciolatki i od razu odstają od tych, które chodziły tam wcześniej.


Nie o to chodzi, by organizować przedszkola zbiorcze i wozić tam dzieci. Namawiam do tego, by małe dzieci miały wczesną edukację jak najbliżej domu. Chodzi o 3 - 4 godziny dziennie zajęć edukacyjnych z nauczycielką. To nie musi się dziać w szkole czy przedszkolu. Wystarczy świetlica środowiskowa, gminny ośrodek kultury. Sieć punktów przedszkolnych rozwiązuje problem. Teraz są możliwości ich tworzenia i gminy z tego korzystają. Powstało ich w rok prawie 650. Wcześniej mieliśmy 500 gmin, gdzie nie było edukacji przedszkolnej, w tej chwili są dwie.


Pomagamy, stwarzając ramy prawne i to się sprawdza w bardzo wielu gminach. Charakterystyczne jest to, że na spotkaniach samorządowcy pytają przede wszystkim o rozwiązania prawne, z których mogą skorzystać.


Zależało mi na zgodzie wokół edukacji. Apelowałam do prezydenta, byśmy o edukacji myśleli jako o wspólnej narodowej sprawie. Słuchałam głosu opozycji w parlamencie, ale nie zgadzam się, że powinniśmy czekać, aż minie kryzys, tym bardziej że nie wiemy, ile on potrwa. Mądre narody stawiają w kryzysie na edukację. Myślę, że ten projekt to dobra odpowiedź na te trudne czasy. Trzeba przy tym dobrze wesprzeć finansowo szkoły i przedszkola z funduszy europejskich.


Zamiast żółtych i czerwonych kartek apeluję o zielone światło dla sześciolatków w pierwszych klasach.

* Katarzyna Hall - minister edukacji narodowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj