Przede wszystkim . Na razie znamy go jedynie z relacji. Trzeba jednocześnie pamiętać, że . Dlatego są oni tylko stroną w tej sprawie.
>>>Watykan: Koniec z lustracją biskupów
Oczywiście, Kościół ma prawo powiedzieć, że nie będzie się zajmował sprawą lustracji, bo - jak często słychać z ust hierarchów - to i tak niczego nie zmieni. Tymczasem . W przeciwnym razie kwestię tę będą badały środowiska znacznie mniej przyjaźnie do niego usposobione. . Przeciwnie, o tych sprawach należy rozmawiać, dyskutować, bo inaczej odbiera się prawo do obrony tym, których przeszłość według materiałów bezpieki prezentuje się niekorzystnie. Może być przecież również tak, że rzeczywistość była inna, niż pokazują to teczki SB. Dlatego decyzja episkopatu szkodzi właśnie tym, którzy się niegdyś jakoś uwikłali, a teraz odbiera im się szanse obrony.
>>>Lustracja w Kościele to ks. Isakowicz
Tym, co w decyzji episkopatu najbardziej mnie niepokoi, jest budowanie przepaści między duchownymi, w szczególności biskupami, a społeczeństwem. Przecież zrozumiałe jest, że Kościół w sprawie aborcji lub eutanazji zajmuje stanowisko zgodne z jego nauczaniem moralnym ex cathedra. Jednak w sprawach zahaczających o życie polityczne i o własną historię ? Tu nie powinno być żadnych różnic. Oczywiście, Kościół może bronić się, mówiąc, że go te sprawy nie interesują, ale chyba nie to jest w tej sprawie istotne, ale raczej zainteresowanie tych, którzy mu ufają.
>>>Nowe informacje wypadają jak z dziurawego worka
Jednak taka próba chowania ważnych informacji, które interesują opinię publiczną, jest nieskuteczna i skończy się nie tylko tym, że ostatecznie wyciekną one do opinii publicznej. Ponadto rozpalą one ogromne emocje. A tym, co je najlepiej ugasi, jest otwarta dyskusja i wyjaśnianie palących spraw i problemów. Pomocne będzie również wyjaśnianie problemów przez samych zainteresowanych.