Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS wychodzi z owczej skóry

10 kwietnia 2009, 14:07
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nikt nie wierzył w to, że politycznym motorem PiS-u są lub będą "aniołki Kaczyńskiego". Zapowiedzi, iż od stycznia prezes Kaczyński złagodniał jak baranek, od początku brzmiały infantylnie i były tylko powodem anegdot. PiS przez lata nabrało zbyt silnego i czytelnego oblicza, aby można je było w dowolny sposób ufryzować - ocenia Jan Rokita, komentator DZIENNIKA.

Uśmiech dziecka, zęby ze stali. Takiego sposobu publicznego istnienia potrzeba PiS-owi, jeśliby za dłuższy czas ktoś chciał mieć na powrót opozycję realnie aspirującą do władzy. I chodzi tu właśnie o stabilny sposób istnienia tej partii, a nie o żadną doraźną i zmienną „kampanię wizerunkową”. Kampania z "aniołkami" nie mogła zmienić układu sił w polskiej polityce. A zapowiedzi, iż od stycznia prezes Kaczyński złagodniał jak baranek, od początku brzmiały infantylnie i były tylko powodem anegdot. PiS przez lata nabrało zbyt silnego i czytelnego oblicza, aby można je było w dowolny sposób ufryzować.

Siłą Jarosława Kaczyńskiego był i pozostanie jego nieudawany radykalizm. . Skoro co najmniej do czasu wyborów prezydenckich PiS w umysłach Polaków równać się będzie Jarosław Kaczyński, to znaczy, że PiS musi być radykalne. „Być radykalnym znaczy sięgać do korzeni rzeczy”. Trafna formuła Marksa pomaga zrozumieć oczekiwania wobec PiS. Ta partia może mieć sens tylko wtedy, jeśli zachowa umiejętność sięgania do korzenia politycznej rzeczywistości i nazywania tego, co ludzi boli, ale czego nie widzą wprost. Jeśli na nowo wykaże swą zdolność demaskacji i - co zasadnicze - radykalnej naprawy chorych pokładów społecznej rzeczywistości: niesprawiedliwości, państwowego partactwa, braku odwagi, upadku zasad, anomii. Do tego są niezbędne owe zęby ze stali, bez których PiS staje się śmiesznie szczerbate. Oczywiście trudność leży w mocnej zbiorowej pamięci faktu, że dwuletnie rządy braci nie przyniosły radykalnej przebudowy państwa i zaowocowały ledwie cyklem dość operetkowych kryzysów. Ta prawda jest nadal najgłębszym źródłem słabości PiS, a zarazem kamieniem węgielnym potęgi obozu Donalda Tuska. Na dodatek Uśmiech dziecka stać by się musiał rewersem tego medalu. PiS jest skazane na poszukiwanie tego rodzaju politycznego artyzmu, który pozwala na wyrażanie mocnych treści w miękkich formach. Ogniskowanie zbiorowej uwagi nie wokół spraw, ale wokół miotanych negatywnie nacechowanych przymiotników i rzeczowników, nie tylko wpływa degradująco na jakość polityki w ogóle, ale utrwala najbardziej negatywny stereotyp PiS-owskiego politycznego sarmatyzmu: „W gębie to oni - panie - potrafią...”.

Co więcej, jedną z najlepiej wypraktykowanych metod zwalczania tak PiS, jak zwłaszcza prezydenta jest prowokowanie złości. Sprawność w takich prowokacjach z powodzeniem wykazuje premier, tak jak podczas niedawnej sejmowej debaty o partyjnych funduszach. Ale PiS potrzebuje owej dziecięco uśmiechniętej, ani wściekłej, ani cynicznej twarzy nie tylko dla przezwyciężenia negatywnego stereotypu. Potrzebuje jej jeszcze bardziej dla realnej politycznej efektywności. Jeśli bowiem przez najbliższe niemal dwa lata PiS-owska para nie ma iść w całkowity gwizdek, to może tak się stać tylko za sprawą polityki ogłady i galanterii.
To właśnie przez ten deficyt nie mogły się udać roztropne próby wejścia w kontrakt z premierem w sprawie głębszych zmian konstytucji, wprowadzenia euro albo reformy państwowego radia i telewizji. To prawda: ani głębsze reformy, ani prawdziwe kontrakty z braćmi nie figurują dziś na premierowskiej agendzie. Ale to bynajmniej nie znaczy, że nie powinny być umieszczone na agendzie PiS. Bo poza wszystkim innym .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj