Po uzyskaniu odpowiedzi większość populacji, łącznie z osobami z profesorską tytulaturą, wie co myśleć na dany temat.
Dziś Polaków drąży pytanie: czy Alicja Fronczyk, atrakcyjna 35-letnia sędzia z warszawskiej okręgówki jest dobrym czy złym człowiekiem? Sędzią bezstronną czy stronniczą? Choć określenie "drąży" jest cokolwiek na wyrost. Wszak wiemy już wystarczająco dużo o pani sędzi. Po pierwsze w stu procentach przyznała rację Platformie w procesie o spot PiS-u pt. "Kolesie". A po drugie ostro skrytykował ją sam Jarosław Kaczyński. Nazwał ją nawet - horribile dictu - "młodą damą". A tak na poważnie: wyraził swoje wątpliwości co do lojalności sędzi Fronczyk wobec państwa polskiego. Nie wiemy jakie dane na ten temat ma prezes Kaczyński - sądzimy, że nie ma żadnych - ale w każdym razie
>>> Ministerstwo broni sędzi przed Kaczyńskim
Po orzeczeniu sędzi Fronczyk - zawierającym fragmenty równie bezsensowne, co późniejsza wypowiedź Kaczyńskiego - Polska już wiedziała co myśleć o tej sprawie. Tym bardziej po ataku prezesa. Sądzę, że
W ten oto prosty sposób każdy z nas może rozwiązać najtrudniejszą dla siebie kwestię. Dziś nie ma trudnych pytań o Polskę. Odpowiedzi są proste i jasne jak partyjne programy. Trzeba tylko wybrać.
>>> Posłowie PiS pod wrażeniem sędzi Fronczyk
Ale odłóżmy na moment drwiny. Wróćmy do wyroków pani sędzi. Mimo wszystko można być pewnym, że kibicowaliby konserwatywnemu parlamentarzyście z Krakowa (choć Gowin to PO), niż naczelnemu Wyborczej.
Ale wcześniej sędzia Fronczyk uznała, że weksle Samoobrony są nieważne. Wyrok zapadł w momencie, gdy Kaczyński wyrzucił z rządu Andrzeja Leppera, a jego współpracownicy próbowali przeciągać na stronę PiS posłów Samoobrony. Więc Co o tym wszystkim sądzić?
Najprostszym sposobem walki z dysonansami poznawczymi jest krótka i wybiórcza pamięć. Nie warto wiedzieć, co kto mówił i robił kilka lat temu. Z lepszą pamięcią i większą wiedzą ludzie za dużo myślą. I nie wiedzą potem, po czyjej stronie się opowiedzieć.