Dziennik Gazeta Prawana logo

Gruzja: mały kraj wielkich awantur

5 maja 2009, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tbilisi głosi, że pada ofiarą rosyjskich prowokacji. Być może. Trzeba jednak przyznać, że zbyt łatwo im ulega. To wina fatalnego przywództwa. A konkretnie prezydenta Michaela Saakaszwilego - pisze Andrzej Talaga, zastępca redaktora naczelnego DZIENNIKA

Czołgowe gąsiennice znowu zachrzęściły na ulicach Tbilisi. Są kraje, które mają dar konsekwentnego kompromitowania się przed resztą świata. Gruzja stała się ich niechlubnym liderem.

Przywykliśmy w Polsce do bronienia go przed agresywną polityką Rosji. Mało tego, skompromitowała amerykańskie zaangażowanie w budowę gruzińskich sił zbrojnych i służb specjalnych. Słowem, im dłużej rządzi Saakaszwili, tym mniejsze szanse na zbliżenie Gruzji do Zachodu.

. Dostarcza garściami argumenty przeciwko traktowaniu jego kraju jako poważnego kandydata do struktur euroatlantyckich. Ze skutkiem. Na ostatnim szczycie NATO w Strasburgu, wspomniano jedynie, że drzwi do Paktu nie są dla nikogo zamknięte, ale wszyscy kandydaci muszą spełniać kryteria Sojuszu. Nic więcej, żadnych konkretów. Rosja powinna poczuć się zadowolona.

Zbawca Gruzji nagle okazał się postsowieckim satrapą tłukącym opozycję pałkami i nasyłającym na nią żołnierzy. Mit reformatora i demokraty prysł. Jeszcze gorsza była decyzja o zbrojnym przywróceniu integralności terytorialnej w Osetii Południowej. Atak sprowokował Rosję do interwencji, armia gruzińska została rozbita, infrastruktura kraju zniszczona. Prezydent poniósł klęskę. Potem zasłynął wywiezieniem Lecha Kaczyńskiego pod pozycje osetyjskie - wbrew wszelkim zasadom bezpieczeństwa - gdzie doszło do użycia broni.

Obrońcą kraju. Tymczasem w Gruzji jest dość ludzi, którzy chcieliby jego odejścia. Nie agentów, ale patriotów widzących, że pcha kraj w przepaść. Są wśród nich także wojskowi. Sztab generalny sprzeciwiał się inwazji Osetii, wykonał jednak zgubny rozkaz. Teraz część oficerów powiedziała Saakaszwilemu - dość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj