Dziennik Gazeta Prawana logo

Abonament to nie sprawa biskupów

25 czerwca 2009, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Chcę spytać biskupów: dlaczego postanowili odegrać rolę nieliczącego się z interesem publicznym lobbysty? Czy bardziej niż "niepewność wydatków" na telewizję nie martwi biskupów coroczna niepewność wydatków na szpitale, hospicja, domy samotnych matek albo na wsparcie kościołów - pisze Jan Rokita.

„Zlikwidowanie abonamentu i niepewność wysokości budżetu przeznaczonego na zadania misji publicznej budzą niepokój o przyszłość Polskiego Radia i Telewizji”. Jest to zdanie wyjęte z komunikatu Episkopatu, wydanego po łomżyńskiej naradzie biskupów. Skłonny jestem postawić hipotezę, że jest to najbardziej niemądre zdanie, jakie wypowiedzieli polscy biskupi w sprawach publicznych w ciągu Dwudziestolecia Niepodległości.

Okolicznością marginalną, choć z politycznego punktu widzenia wartą zauważenia, jest to, że biskupi dali akurat silne wsparcie SLD w apogeum jego konfliktu z rządem o kształt ustawy o RTV.

Jest nią budżet. Łamanie tej zasady jest lobbystycznym niszczeniem jakości prawa, które tracąc swą ogólność i bezstronność – jakby powiedział św. Tomasz z Akwinu – przestaje w ogóle być prawem. Ustawa o instytucjach kultury nie może określać sum przeznaczanych corocznie na filharmonie ani ustawa o pomocy społecznej kwot wydawanych na najuboższych. Jest tak z prostego powodu: racjonalny plan wydatków publicznych wymaga spojrzenia całościowego i bilansu. Owszem, lobbyści, którzy mają w pogardzie dobre prawo, a zależy im tylko na interesie, chcieliby wymuszać pieniądze partykularnymi ustawami. Tylko chcę zapytać biskupów: dlaczego postanowili odegrać rolę takiego nieliczącego się z interesem publicznym lobbysty akurat w tej sprawie? Czy naprawdę bardziej niż „niepewność wydatków" na telewizję nie martwi biskupów coroczna niepewność wydatków na szpitale, hospicja, przedszkola, domy pomocy dla samotnych matek albo choćby na wsparcie kościołów, zakonów i księży?

Abonament radiowo-telewizyjny z tego choćby powodu już dawno powinien być zlikwidowany. Innymi słowy: gdybyśmy uchwalali specyficzne podatki na teatry, na szkoły, na kościoły i koleje – to byśmy najzwyczajniej rozdrapywali Rzeczpospolitą na kawałki, jak ową sienkiewiczowską połać sukna. Kto silniejszy przeforsowałby dla siebie podatek – groźbą, podstępem albo nawet siłą. Kto słaby i uczciwy – musiałby umrzeć z głodu. I znów można zapytać, dlaczego biskupi nie żądają np. abonamentu na hospicja, albowiem jeślibym już musiał odstępować od zasady nieadresowania podatków, to zrobiłbym ewentualnie wyjątek jedynie dla tych najsłabszych z najsłabszych. Na przykład dla umierających. I znów nikt po prostu nie powiedział biskupom, jakie są moralne konsekwencje systemu adresowanych podatków. I to jest problem, bo poza wszystkim biskupi wspierają najbardziej antysolidarystyczną, skrajnie egoistyczną wizję organizacji państwa. Niestety, mleko się rozlało i konsekwencji nie da się uniknąć.

Rozumiałbym, jeśli biskupom nie podobałoby się to, że PO i SLD mogą za chwilę założyć partyjny kaganiec mediom państwowym. Rozumiem też, że biskupi odczuwają powinność obrony zapisów prawnych o wartościach chrześcijańskich. Jeśli bowiem termin „media publiczne” coś w ogóle jeszcze znaczy, to właśnie to, że państwowe radio i TV mają budować, a nie rozwalać narodową, kulturową i religijną wspólnotę Polaków. Tutaj mocny głos Kościoła jest potrzebny jak świeże powietrze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj