Dziennik Gazeta Prawana logo

Brudna gra Rosjan wokół Holokaustu

13 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Moskwa wciąż próbuje prowokować Polskę. Jak nie wyszło jej z weterynarią, to wzięła się za martyrologię - pisze w DZIENNIKU Władysław Bartoszewski, były szef dyplomacji, przewodniczący Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej.
Doniesienia rosyjskiej gazety, że Polacy z przyczyn politycznych zamknęli narodową wystawę ZSRR w muzeum w Auschwitz, to brudne triki i spekulowanie na martyrologii. Decyzję o nieotwieraniu ekspozycji podjęła Międzynarodowa Rada Oświęcimska wraz z dyrekcją muzeum w 2004 r.

Burza polega na tym, że Rosjanie chcą w swoim pawilonie pokazać 9 polskich województw wschodnich, według stanu z roku 1939, oraz kraje bałtyckie jako miejsce strat obywateli sowieckich. W ten sposób chcą zawłaszczyć pośmiertnie Polaków i Żydów m.in. z województwa nowogródzkiego, wileńskiego, poleskiego, wołyńskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego i lwowskiego oraz obywateli Litwy, Łotwy i Estonii. To jest niedopuszczalne. Z martyrologii nie robi się historii politycznej.

Przed Jałtą i Poczdamem te tereny nie były częścią ZSRR, chyba że uznamy za obowiązujące postanowienia paktu Hitler-Stalin. Tylko niech Rosjanie to wprost powiedzą. Przy ich bezczelności w sprawach Katynia, którego oni nie uważają za mord polityczny, tym bardziej trzeba być bardzo powściągliwym. Postawa rosyjska robi wrażenie chęci spekulowania na nieszczęściu zamordowanych w Auschwitz Żydów, obywateli polskich.

Międzynarodowa Rada Oświęcimska, która zablokowała otwarcie wystawy, jest gremium międzynarodowym, nie zajmuje się bieżącą polityką. Jej przewodniczący - czyli ja - jest Polakiem, byłym więźniem Oświęcimia, a wiceprzewodniczącymi: Żyd, prof. Israel Gutman, też były więzień Oświęcimia, obecnie mieszkający w Izraelu, oraz Polak, red. Stefan Wilkanowicz.

To, co teraz robi strona rosyjska, to są brudne triki: jak nie wyjdzie z weterynarią, to się próbuje z martyrologią. Na naszym terenie nie będziemy uprawiali propagandy politycznej pod pretekstem historii.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj